PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
m.k
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
mam 25 lat i życie połamane jak patyk...
...więcej...
Gości online:
24
Liczba wierszy w serwisie:
24616
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
pajęczyna


Pajęczyna

Na skraju lasu lśni w słońcu łąka zielona,
Niebieskimi chabrami i czerwonymi makami barwiona.
W łodygach traw drzemią świerszczce,
pajączki, motyle i chrabąszcze.
W łuku lasu trawa ciemnieje
I letnie powietrze delikatnym wietrzykiem wieje.
Tam nieopodal lasu pasą się dwa konie
Pod soczystej zieleni parasolem drzew osłonie.
Pagoda i Princess- tak imiona ich są brzmiące
Przez Ziemię i Słońce błogosławiące.
Princess- imię nazwę księżniczki znaczące,
Pagoda- imię nadzieje i wiarę niosące.
Starsza klacz Pagoda czerpie przyjemności
ze smaku świeżej trawy soczystości.
Cicha i spokojna parska radośnie
A gdy Princess oddali sie zbyt daleko to rży donośnie.
Martwi się o nią bo Princess to jej córeczka
Na której czole lśni biała gwiazdeczka.
Princess figlarne stworzenie
Z trudem i niechęcią przychodzi jej doroślenie.
Biega, bryka, skacze po murawie
A gdy się zmęczy zasypia w szumu trawie.
Ma wielu przyjaciół na łące-
biedronki, motylki i koniki polne skaczące.
Bawi się beztrosko z każdym małym stworzeniem
z wyjątkiem pająka- o którym myśli z obrzydzeniem.
Biegając po łace wysoko podskakuje,
Złamaniem nózki swojej ryzykuje.
Bawi się w berka z kolorowym motylem
Miejsce to jest dla niej pięknym azylem.


Gdy promienie słońca nabierają siły, osuszają łzy poranne-
rosę, lustrzane kropelki zaranne.
Każdy robaczek chroni się w cieniu trawy
Zarówno ten bury, jak i ten jaskrawy.
W najskwarniejszą porę dnia nie śpią tylko muchy
Brzęczące i gryzące nieznośne natręciuchy.
Natura obdarzyła konie w długie grzywy i ogony
Nie dla urody, lecz przed muchami do ochrony.
W upalne południe much jest bez liku,
Lubią przesiadywać na szyji końskiej w grzywie szaliku.
Bzycza tam i mocno kąsają
Mimo tego że konie grzywami potrząsają
I machają ogonami
- długimi czarnymi gęstymi włosów firanami.
Pagoda znalazła ukojenie w cieniu
i przyglądała się Princess doświadczenia bogaceniu.
Jednak ta niesforna klaczka
Mająca w sobie jeszcze duszę źrebaczka,
Nie potrafiła poradzić sobie z niesfornymi muchami
Wzywała na pomoc wszystkich przyjaciół głosnymi szlochami.


Niestety żaden z nich nie mógł jej pomóc,
Princess nie chciała wejść do cienia, więc jej mama też nie mogła jej wspomóc.
Po długim okresie udręki usłyszała głos: "Ja mogę ci pomóc!"
"Któż to?" Princess zapytała.
"To ja, Pająk" - istota cicho wyszeptała.
"Chciałbym ci pomóc lecz stronisz ode mnie,
uciekasz przede mną i boisz się mnie bezrozumnie."
Princess zaskoczona pająka ofertą pomocy
Nagle zrozumiała o zdolności jego niezwykłej mocy.
W jednym momencie strachu przed nim się wyrzekła
i prąszącym głosem do niego rzekła:
"Jeśli wybaczyć mi możesz moją ignorancję,
niewiedzę, niezrozumienie i nietolerancję,
Z otwartym sercem przyjmę pomoc twoją
I na zawsze odrzucę obawę przed tobą moją."
Pająk usmiechnął się wesoło
i wskoczył Princess na czoło.
Potem zesliznął się na nosek
i rzekł "Spokój na łąkę za twoją pomocą przyniosę."
Rzekł jeszcze: "Przeniesiesz mnie z jednego krańca łąki w drugi
Jednym, potężnym, wysokim skokiem długim"
Princess wykonała skok z wielką przyjemnością
z ogromnym oddaniem i wysoką jakością.
Leciała w ciepłym słonecznym powietrzu
Czuła żar przyjaźni w serca wnętrzu.
Następnie pająk nakazał robić Princess to, co lubi najbardziej
-brykała, skakała- nie mogła oprzeć się takiej frajdzie.
Pajączek przeskoczył na zad koński
I czynił na nici pajęczej staranne zawiązki.
Tkał sieć pajęczą najszybciej jak potrafił
Przebierał małymi nóżkami i żadnych trudności w tym nie natrafił.
Princess wzdłuż pajęczej nici galopowała
Od czasu do czasu źdźbło trawy w zęby chwytała.
Gdy pajączek wszedł jej na głowę
Rozpoczął prawdziwej pajęczyny budowę.
Wykorzystywał moment schylania się Princess po trawę
Tworzył niepowtarzalną srebrną barykadę.
Tkał i łączył cieniutkie niteczki
A te splatał w grubsze sznureczki.
Zabawa ta trwała dzień cały
Na zakończenie pająk wyhaftował swoje i Princess inicjały.


Po długiej i męczącej zabawie
Obydwoje zasnęli w pachnącej trawie.
Obudził ich upał slonecznego południa,
Który zwykle komfortowy sen utrudnia.
Obudziwszy się ze śmiechem wspomnieli wczorajsze rodeo
I ze zdumieniem spojrzeli na swoje dzieło.
Stała przed nimi srebrna zapora,
Która nie była dziełem amatora.
Była idealnym prawdziwej przyjaźni tworem
Tworzącym przed muchami skuteczną zaporę.
Pagoda rzekła do córki ze zdumieniem:
"Przyniosłaś na łąkę dla wszystkich ukojenie.
Dzięki tobie i twojemu przyjacielowi
Żadna mucha nie oprze się pajęczyny srebrnemu blaskowi.
Jest ona dla nich tysiąckrotnie lepszym miejscem od nas
Nie wlecą one teraz na łąkę ani w cienisty las.
Nie grożą nam już ich ukąszenia
Nie musimy już szukać przed nimi schronienia.
Możemy spać w pełni słońca na trawie
Śnić piękne sny, które dzieją sie na jawie.
Nauczyłaś nas wszystkich czegoś wyjątkowo cennego,
szlachetnego, mądrego i bardzo dobrego.
Czegoś, o czym wieść za chwile w świat na świerszcza grzbiecie pojedzie,
O tym, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie".

Liczba czytań: 1711 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Słowa których brak...
2018-07-16
2. Cała prawda o...
2018-07-16
3. Na przekór
2018-07-16
4. Paradoks
2018-07-16
5. Za rogiem...
2018-07-16
6. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
7. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
8. Korona pragnień
2018-07-15
9. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
10. Ton ciszy...
2018-07-15
11. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
12. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
13. Zaczarowany...
2018-07-14
14. Ukryte pragnienia
2018-07-14
15. Uśmiechem
2018-07-13
16. Gry...
2018-07-13
17. Na kawy kubku
2018-07-13
18. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
19. Duchowa migrena
2018-07-13
20. Nieco inaczej
2018-07-12
21. Za zasłoną słów...
2018-07-12
22. Gdy nie patrzy nikt
2018-07-12
23. Karty Losu (Żyleta)
2018-07-12
24. Bez koszyka na grzyby
2018-07-12
25. coś tak za szybko
2018-07-12
26. Dialog
2018-07-11
27. Empatycznie...
2018-07-11
28. Sen podarowany
2018-07-11
29. Małe szczęścia
2018-07-11
30. Kobieta w koralowej sukni
2018-07-11
31. W biały dzień bywa najciemniej
2018-07-10
32. bywa z czasem
2018-07-10
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject