PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
beti027
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Wrześnianka,za stara,by sie tylko bawić,zbyt młoda,by niczego nie prag...
...więcej...
Gości online:
47
Liczba wierszy w serwisie:
23294
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Maż, żona i wałek

Maż, żona i wałek

Kiedy wracam po pracy do domu, zmęczony
Od progu już wołam ”koteczku” do żony
Rączęta całować chce mojej kochanej
Choć ręce jej pachną rybami czy tranem
Wiec szybko omijam to moje słoneczko
I mówię: jak pięknie wyglądasz żoneczko!
Obleciał strach wielki słówkami wiec trzaskam
Bo widzę w rączętach ma – wałek do ciasta
Gdzie byłeś łachudro, wstąpiłeś na piwo?
Z daleka poczułam, no ruszaj się żywo!
Nie szukaj wykrętów, że z szefem musiałeś
Pić więcej nie będziesz-, bo słowo mi dałeś
Czym mogę przekonać żoneczkę w tym stanie?
Och przebacz mi, przebacz ty moje kochanie
Od jutra szacunek dam ci jak należy
Tak plotę trzy po trzy aż włos mi się jeży...
- Czy widzisz cholero ten wałek drewniany?
Lądować on będzie jak wrócisz zalany
A teraz idź zaraz do naszej piwnicy
I przynieś no węgla, bo siedzę w zimnicy!!
Już chciałem powiedzieć, co myśl mi dyktuje
Ugryzłem się w język...Bo żonka lustruje
I czeka aż zrobię najmniejszą pomyłkę
Za wiadro, więc chwytam i wychodzę chyłkiem
Poradźcie, kto może, jak wyjść z tej pułapki?
No chyba nie wszystkie okropne są babki
Widocznie trafiłem na tak bystrą całkiem
Szczególnie, gdy kreci, wywija tym wałkiem
Niedawno straciłem trzy zęby na przodzie
Bo żonka wałeczkiem musztruje mnie, co dzień
Dwa żebra pęknięte za wieczór z kumplami
Nie jestem wart lepszej? Powiedzcie no sami!
Każdemu się trafia okazja, to wiecie
Z kumplami chce wypić pól litra w komplecie
Ja prawie nie biorę kieliszka do ust
On sami mi się wlewa, szalony mam spust!!
I za to kochani, te krzyki żonusi?
A jeszcze do tego ten wałek, czy musi
Traktować mnie zimno i rzucać obrazy?
Ja chłopak morowy, ja jestem bez skazy!
- Gdzie jesteś łachudro, obijasz się znów?
(to glos mej żoneczki, ma płuca za dwóch!)
Już lepiej jej słuchać niż z wałkiem spotkanie
- Już idę skarbeczku, już idę kochanie!



Liczba czytań: 4443 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Wyobraziłem sobie
2018-12-10
2. Pokochać
2018-12-10
3. Pomruk
2018-12-10
4. Droga
2018-12-10
5. W ciemności
2018-12-10
6. Szeroko
2018-12-09
7. Świt
2018-12-09
8. dystymia
2018-12-09
9. Wyczekiwanie
2018-12-08
10. Czemu blisko jesteś?
2018-12-07
11. Święty Graal
2018-12-07
12. Kamienne serca
2018-12-07
13. Kierunek myślenia
2018-12-07
14. Bez Ciebie
2018-12-07
15. wybrałam na wieki nie chcieć się śmiać
2018-12-06
16. Po bitwie
2018-12-05
17. Wiem
2018-12-05
18. Księżniczka
2018-12-05
19. Wyzwania
2018-12-04
20. Królowa Burz (Żyleta)
2018-12-04
21. Jesteś tym o czym myślisz
2018-12-04
22. Ja też coś koło tego...
2018-12-03
23. Dla mnie
2018-12-03
24. Wśród jesiennych traw
2018-12-03
25. Inaczej
2018-12-02
26. Zapomniana ścieżka
2018-12-02
27. W ogrodzie
2018-12-02
28. Intymnie
2018-12-02
29. Nieujarzmiona
2018-11-30
30. Po cichu
2018-11-30
31. Oaza
2018-11-30
32. Płomień, mróz i stal
2018-11-30
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject