PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
kurcacek
Mam na imię Iwona
:) myśle ze narazie tyle wystarczy:)...
...więcej...
Gości online:
61
Liczba wierszy w serwisie:
24634
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Myśli brutalnie przerwane.

Lodowaty oddech śmierci
Przylgnął mi do twarzy
Widzę też u moich braci
Czysta śmierć bez skazy.

Jeszcze siedzi spokój
Ale zaraz się zacznie
Rozkaz marszu w bój
Aż szlag wroga trzaśnie.

Strach do mnie nie doszedł,
Zgubiłem go w innym miejscu,
Już dawno temu odszedł
Z tyloma grzechami na sercu.

Zaczęło się to bardzo dawno
Z piętnaście lat temu,
Gdy z kolegą się kradło
Dosłownie wszystko, co popadło.

Pewnego razu nam się trafił
Tygodniowy utarg ze sklepu
Kolega to wszystko schrzanił
Nie oddając połowy łupu.

Nie mogłem na to patrzeć
Słabymi oczami ministranta
Musiałem w przepaść skoczyć
Zabijając przybranego brata.

Należało, więc uciec daleko
Pomógł mi w tym inny kolega
Lecz już raz otworzone wieko
Gasi ostatnie światło sumienia.

Ucieczka stanęła w Berlinie,
I siedząc na kawiarnianym tarasie
O przewidzianej karze i mojej winie
Przeczytałem w porannej prasie.

Kolega wyszedł z propozycją
Chodziło tu o jakiegoś brudasa
Musiałem zrobić to z precyzją
Żywcem spalić młodego Turasa.

Nagle stanąłem jak lis w nagonce,
Szukały mnie dwie grupy,
Turecka rodzina i psy gończe,
Uciekając zostawiałem trupy.

Dostałem paszport fałszywy
I pieniądze na żarcie i bilet
Bóg wysłuchał mojej modlitwy
Nie obdarli mnie ze skóry jak filet.

Jadąc w pociągu do Sarajewa
Tylko tam mnie nikt nie szukał
Tam żadnej winy nikt już nie miał
Tylko diabeł do okna pukał.

Spisali fałszywe nazwisko
Z fałszywego paszportu
Obóz wyglądał jak mrowisko
Jak trzeci świat z importu.

Tutaj wszystko było legalne
Mogłem robić to bez umiaru
Wszystkie krzywdy moralne
Za tysiąc pięćset dolarów.

Nagle wybuch i rozkaz ataku
Przerwał moje rozpamiętywanie
Teraz jestem tutaj w tym statku
Myśli brutalnie przerwane.



Liczba czytań: 1491 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. za mało wiemy
2018-07-21
2. zda się
2018-07-21
3. Pęta
2018-07-21
4. Jesteś tego warta
2018-07-21
5. Życiowe prawdy
2018-07-21
6. Kawa czy herbata?
2018-07-21
7. Burza
2018-07-21
8. Piastunka
2018-07-20
9. co ma być będzie
2018-07-20
10. Schiza tęsknoty
2018-07-19
11. Puste myśli
2018-07-19
12. ***
2018-07-19
13. Obietnica
2018-07-19
14. Uważnym spojrzeniem
2018-07-18
15. W świecie poezji i prozy
2018-07-18
16. Pathfinder
2018-07-18
17. To za mało...
2018-07-18
18. Sen
2018-07-18
19. Słowa których brak...
2018-07-16
20. Cała prawda o...
2018-07-16
21. Na przekór
2018-07-16
22. Paradoks
2018-07-16
23. Za rogiem...
2018-07-16
24. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
25. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
26. Korona pragnień
2018-07-15
27. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
28. Ton ciszy...
2018-07-15
29. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
30. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
31. Zaczarowany...
2018-07-14
32. Ukryte pragnienia
2018-07-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject