PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
BladaPanna
Jestem czystą kartką papieru
na lichym
łzawym wietrze...
...więcej...
Gości online:
92
Liczba wierszy w serwisie:
24748
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
opowiesci-z-narnii-kamiluusia.blog.onet.pl

Gdy rodzeństwo do Narnii przybyło
I z widoku kaspiana się ucieszyło,
Zuzanna na chwilę została sama
i rzecz stała się niesłychana.
Miraz pojawił się koło niej
i nie pozwolił uciec jej.
Zbiżył swe usta do jej ust,
a ona splunęła na niego-no cóż.
Miraz wściekły i szalony zaczął kopać ją i bić
Wtem do akcji wkroczył Edek Kaspian i Piotr by się z Mirazem bić.
Łucja pobiegła po buteleczkę z sokiem z ogniokrzewu,
a Edmund pilnwał by nic się nie stało pobitemu.
Nagle Łucja MIraza zobaczyła
Bardzo się go przestraszyła.
Wtem zobaczyła że MIraz ma jej cenny sok,
cofnęła się więc o krok.
Lecz butelki mimo próśb jej nie dał
Tylko z nią 10 minut w zamkniętej komnacie siedział.
Wtem Kaspian drzwi do komnaty podpalił
i tym sposobem drzwi wywalił.
Miraz oknem uciekł.
Łusia Piotr Edek i Kaspian do zuzanny przybyli
Po czym na łożu królową ułożyli
Eliksir z ogniokrzewu jej podali
i tylko cierpliwie czekali.
Zuzanna się nie budziła
-to rzecz potworna była.

Ranna godzina wybiła
-Zuzia się obudziła.
Aslan z nią w komnacie siedział
i dużo jej opowiedział.
Do komnaty rodzeństwo i kaspian przybyło
I z przebudzenia zuzanny bardzo się ucieszyło.
Piotr Edek i Łusia wyszli z komnaty z wesołymi minami,
lecz Edmund i Piotr zostali jeszcze chwilę by podsłuchiwać pod drzwiami.
Kaspian miłość wyznał swą,
po czym pocałował królową tą.


Następne dni były dla Zuzanny dosyć męczeńskie
Przez połowę dnia spacerowała z rodzeństwem
Natomiast przez drugą połowę obawiała się Miraza i drżała w ramionach swojego księcia
-miała nadzieję, że także wkrótce przyszłego męża.

Aż dnia pewnego
Zuzanna została wezwana do kaspiana i brata swojego.
Została poinformowana że wojska telmarów nadciągają
i poddać się zamiaru nie mają.
Chłopcy Zuzi obiecali
że walczyć z Mirazem nie pójdą tylko zostaną przy niej i będą się nią opiekowali.
Zuzanna zaś chłopcom obiecała
że nigdy porwać nie będzie się dała.

Rano gdy się obudziła
bardzo się zatrworzyła.
W ceglastym pomieszczeniu leżała
chyba tam noc całą spała.
Ręce jej sznury krępowały
i poddać zamiaru się nie miały.
Nagle zobaczyła strażnika-to chyba ten co ją związał
rozkazała mu by ją ze sznurów krępujących rozwiązał.
Lecz jemu nie pozwolił na to pan.
Zuzia zaraz mu przywaliła
i prawie całkiem wolna już była.
Teraz do haka się zakradnęła
i ostrzem jego sznury przecięła.
Na dziedziniec wybiegła.
Tam Kaspiana zobaczyła
bardzo się też przestraszyła
Miraz bowiem nóż do gardła mu przyłożył
i śmiercią Kaspiana jej zagroził.
Miraz rzekł:
Podaj ręke gwardziście mojemu
bo jak nie to nigdy już nie ujrzysz ukochanego swojego.
Lecz ona z pochwy miecz wyjęła
i uwagę Miraza tym oto przyciągnęła.
Wtedy Kaspian kopnął go
między nogi tak! ot co.
Lecz Zuzanna zabić mu go nie pozwoliła,
zbyt dobraz i szlachetna przeciez była!
Lecz by rodzeństwo się zjawiło
zaczęła krzyczeć to co w jej głowie było.
Nie poddamy sie!
Ty nie porwiesz mnie!
Jak na życzenie zjawili się królowie
A co było dalej ja zaraz wam powiem.
Miraz przestraszył się nie na żarty
choć przyznać mogę że był uparty.
Rzekł więc do bratanka swego
-Kaspiana dumnego.
Obietnicę straszną przypomniał mu.
A było to tak:

Gdy Kaspian mały był ot co
mówiący niedźwiedź porwał go
Wtedy Miraz zjawił się
i powiedział że uratuję mu jego życie
Jeśli pierwszą damę królestwa odda mu

Kaspian nagle przypomniał sobie to jak ze snu.

Nagle Łucja pomysł miała
by druidkę zawołała.
Ona powie czy Kaspian mówi im prawdę czy nie.
Wszyscy z komnaty wyszli powoli
Choć jednak wierzyli kaspianowi.

Kiedy Kaspian leżał w komnacie swej,
Łucja przyszła do niego do komnaty tej.
Rzekła mu że druidka nadchodzi już,
więc już się nie da wycofać- no cóż.

Druidka ta zieloną skórę miała,
i gdy tylko kaspiana ujrzała zaraz kolor niebieski przybrała.
Włosy zaś zielone pasmami się wiły
i choć o jeden dotyk Kaspiana prosiły.
Do innej komnaty Kaspian zabrazł druidkę swą,
a gdy tylko wyszli Edek zaczął przedrzeźniać ją.
Druidka sądziła że to nie o przysięgę chodzi
lecz że w poselstwie jakiś haczyk zwodzi.

Edek zmierzał w kierunku komnaty siostry swej
królowej Zuzanny tak! właśnie tej.
Gdy po schodach już zszedł
I do komnaty wszedł
Przeraził go widok ten:
Zuzanan z łukiem dziś
chce do Miraza iść!
Edek szybko powstrzymał ją
i opowiedział historie z druidką złą.

Łucja szukając poselstwa do komnaty swej zajrzała
po czym zaraz zatupała.
Bo Annis-tak na imię druidka miała
w jej komnacie grzebała.
Wtedy Kaspian do tej sali wpadł
i na chwilę bardzo zbladł.
Dowiedział się od Łucji już
że Annis jest jego kuzynką no cóż!
Do sali tronowej wezwać wszystkich kazał
choćby się nawet Piotrowi tym narażał.
Tam powiedział prawdę całą
-choć niemałą, jednak całą!
Annis dla Miraza pracowała
i wcale się go nie bała
Haczyk w poselstwie to kłamstwo wielkie
Miraza zawiodły sposoby wszelkie.
Annis jak na razie na zamku zostać musiała
i nie mogła iść do swego pana.
Wszyscy do komnat poszli i spać się poukładali
tylko Kaspian i Zuzia zostali w komnacie sami.
Na dzień kolejny przy jeziorze aslana się umówili,
wyszli z komnaty i do łóżek się wrócili.

Następnego dnia ranne spotkanie Piotr zwołał
ważne informacje przekazać rodzeństwu wolał
Stwierdził że Zuzanna dla Miraza cenna jest,
zresztą Łucja chyba też.
W końcu w komnacie więził 10 minut ją
i nie chciał wypuścić-jak zdobycz swą.
Wtem Piotr o balu przypomniał im
tym co z okazji wiosny zawsze był.
Potem Edmund zaczął kłucić się z Łusią że pójdzie bez pary
za to ona twierdziła,że z niego będzie kawaler stary.
Zaś Zuzanna i Piotr na spacer wybrali się mały
chcieli chociaż chwile porozmawiać sami.
Gdy Piotr spytał co by było gdy by kaspian powiedział że nie kocha jej
Zuzanna się zdenerwowała i zawróciła z drogi tej.
Do zamku szybko pobiegła
i nic Piotrowi nie rzekła.

Co dalej było,
czy życie Zuzi i Kaspiana dobrze się potoczyło,
zobaczcie sami,
kamiluusi wierni fani.
Bloga jej komentujcie
I z nowych notek się radujcie.



Liczba czytań: 1973 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Crox
2018-08-15
2. kulka
2018-08-15
3. ziarno
2018-08-15
4. czasem trzeba
2018-08-15
5. Niebieska spódnica...
2018-08-15
6. Gdy nadchodzi strach...
2018-08-15
7. Spragniony
2018-08-15
8. Patrząc w twarz...
2018-08-15
9. OK
2018-08-14
10. strój
2018-08-14
11. kiedy
2018-08-14
12. czas
2018-08-14
13. sprzyja
2018-08-14
14. Poemat
2018-08-13
15. dziś
2018-08-13
16. Kupastories
2018-08-13
17. Nie przestawaj
2018-08-13
18. człowiek
2018-08-13
19. Nieutulony
2018-08-13
20. Powiew świeżości
2018-08-13
21. rowerem
2018-08-13
22. suplement
2018-08-13
23. ogólna
2018-08-13
24. rachunek
2018-08-12
25. jeśli
2018-08-12
26. by
2018-08-12
27. kraj ...
2018-08-11
28. próba
2018-08-11
29. noc
2018-08-11
30. wiatr
2018-08-11
31. czytanie?
2018-08-11
32. cóż
2018-08-10
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject