PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
malgos90
Samotna romantyczka.. szukająca ideałów które nie istnieją.....
...więcej...
Gości online:
23
Liczba wierszy w serwisie:
24531
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
O czerwonym kapturku

Pewnego razu ciemnym lasem szła sobie dziewczynka
Jak miała na imię - nie wiem. Nazwijmy ją Justynka.
Szła z lekarstwem do babci, która miała dreszcze,
Katar, kaszel, chrypę, cholera wie, co jeszcze.

Babcia, jak wiadomo, TV Trwam oglądała
Gdy Rydzyka usłyszała, zaraz się pochorowała.
Wracając do Justynki, gdy szła tak ciemnym lasem,
Z zarośli wilk wyskoczył i krzyknął gromkim basem:

Natura piękny prezent mi dziś zgotowała:
Tak trudną dzisiaj zdobycz w łapy mi oddała
Nie czekając dłużej, pochwycił Justynkę
Starając się powstrzymać cieknącą mu ślinkę.

Lecz dziewczynka na wysokości zadania stanęła:
Wyrwała mu się i... nie ważne w co go kopnęła
Zaraz potem wymierzyła cios w okolice gęby:
"Po co ci wilku takie wielkie zęby?"

Wtem wyszedł leśniczy: "jestem pracownikiem ochrony
Nie wiesz, gówniaro, o tym, że wilk jest chroniony?"
"Ależ, panie władzo, ten wilk się schował
Wyskoczył, chwycił mnie, a potem molestował!"

Lecz leśniczy nie słuchał, spojrzał na rozlewisko
Z chłodnym spokojem przeanalizował wszystko
Potem wziął strzelbę i zaczął ważyć ją w rękach
Zawahał się; strzelił; Justynka skonała w mękach.

Nagle z krzaków wybiegła babcia: naoczny świadek zbrodni
A za nią policjant, w samych gaciach, bez spodni
I, nie zważając na całą śmieszność tego zdarzenia
Zakuł wilka i leśniczego, i wtrącił ich do więzienia.

Później zrobili z tego spektakl; publiczność biła brawa.
A teraz drobna aluzja na temat polskiego prawa:
Leśniczy wyszedł z pudła gdzieś pod koniec kwietnia,
A wilk ciągle siedzi, bo Justynka była nieletnia.


Liczba czytań: 1412 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
2. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
3. Zwiastun burzy
2018-06-18
4. Godiva
2018-06-18
5. Doświadczenie wolności
2018-06-18
6. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
7. ja wam
2018-06-16
8. Kaherdyn
2018-06-16
9. Na dobranoc (...magiczna codzienność z Tobą)
2018-06-16
10. Codzienność moja
2018-06-16
11. Spotkanie
2018-06-16
12. Lekcja kartografii
2018-06-16
13. rozmowa VI
2018-06-15
14. rozmowa V
2018-06-15
15. marzenia...
2018-06-15
16. jestem czy byłem
2018-06-15
17. A może twoimi oczyma...
2018-06-15
18. W strumyka szmerze opowiem Ci baśń
2018-06-15
19. Emigracja Wewnętrzna
2018-06-15
20. Nieugaszony
2018-06-14
21. Plastikowa dusza świata
2018-06-14
22. Ulewa
2018-06-14
23. Chwile proste
2018-06-14
24. Niekochane Kobiety
2018-06-14
25. Ocean bliskości
2018-06-13
26. W filmach
2018-06-13
27. Metafizyka dłoni
2018-06-13
28. A może naiwnie (na i w nie)
2018-06-13
29. Konkurs Erekcjato 2018
2018-06-12
30. Jedność
2018-06-12
31. Inny świat
2018-06-12
32. Z definicji o
2018-06-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject