PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
dynio
nie potrzeba wiele mi do szczęścia
bo mam co jeść i mam co pić <...
...więcej...
Gości online:
14
Liczba wierszy w serwisie:
23383
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Pakt

Zacznę od tego.
Dzwoni telefon, z wyciszonym dźwiękiem.
Światło monitora opływa dłonie.
Piszę wierszem choć rozpoczynałem myśl prozą

Myśl płynie płynie.
Był pewien zakład o duszę
Z lat dawnych przenoszony
W sercu niepomnym sercu człowieczym

Myśl płynie płynie Myśl.
Z pierwszą w łańcuch sprzęgnięta
Zapamiętała ofiarę bogów złożoną ludziom
Kierując ich dłońmi – ofiarę
Koniec

Myśl pośmiertna – po milion razy
Po milion myśli o niej
Myśl jest bóg
Myśl jest trwanie po i przedśmiertne
W myśli

Myśl płonie łagodnie
Zakład był dawny o duszę
Za słów pisanie
Myśl przed końcem – na końcu języka ukryty kod

Siedzę przed monitorem spisując ostatnie słowa, które w dźwięk północy miały zabrzmieć, w naściennym zegarze, i w chwile potem z głośników komputera,

Me palce płyną prowadzone klawiszami, na czterdziesto linii słów wygrywam symfonię.
Już czas, z nową stroną
Dni Księgi
Ostatnich słów pełnić straże
Wolą cudzą kierowany przez myśl
Ze znaków bacznie czytając drogowskaz
Mam na imię Jahve i pisze ciałem Czarka
po słowach tych usłyszałem: Zabij! Zabij!

Po trzykroć bojąc się napisać
Odcinam sobie głowę widząc jak unosi się ponad resztą ciała
Po dwakroć zabijając nie-śmiertelnie.
Żyję. Żyję. Żyję!

Chciałbym żeby układ czcionek tego wiersza przypominał brzuch kobiety w ciąży, jako symbol, oczekiwania na rozwiązanie. Ja wiersz - Pandory Płód

Słyszę dźwięki w wyciszonym telefonie, już dzwonią, na mszę myśli kolejną, zębem myśli bezładnym, wyżebranym paktem o duszy smak. . .
19-27 18-25 - składaną w dniach tych miesiąca

Zwala się na powieki ołów
I na strach przed snem, rozjarza oczu źrenice, jak z otchłani głos, co ze źródła dobiega: Zabij! Zabij!


Liczba czytań: 1579 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Dla wszystkich starczy miejsca
2019-01-22
2. ***
2019-01-22
3. Pójdę
2019-01-21
4. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
5. O sobie samym
2019-01-20
6. Między wierszami
2019-01-20
7. On i Ona
2019-01-20
8. Ona i On
2019-01-20
9. Nijaki
2019-01-17
10. W dni zimne
2019-01-17
11. Życie
2019-01-16
12. Dzień po
2019-01-16
13. Dziwnie
2019-01-16
14. Chłód
2019-01-16
15. no i stało się stało
2019-01-16
16. Jestem
2019-01-15
17. Zawieja
2019-01-15
18. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
19. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
20. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
21. Czas powrotu
2019-01-15
22. Odległa
2019-01-14
23. Włóczykij
2019-01-14
24. Kładka
2019-01-14
25. Bieszczady
2019-01-14
26. Poezja
2019-01-11
27. O Tobie
2019-01-11
28. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
29. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
30. Forma rzeczywistości
2019-01-10
31. Zaklęta
2019-01-08
32. Kimś więcej
2019-01-08
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject