PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Yarmille
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
"To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące...
...więcej...
Gości online:
6
Liczba wierszy w serwisie:
23558
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Pakt

Zacznę od tego.
Dzwoni telefon, z wyciszonym dźwiękiem.
Światło monitora opływa dłonie.
Piszę wierszem choć rozpoczynałem myśl prozą

Myśl płynie płynie.
Był pewien zakład o duszę
Z lat dawnych przenoszony
W sercu niepomnym sercu człowieczym

Myśl płynie płynie Myśl.
Z pierwszą w łańcuch sprzęgnięta
Zapamiętała ofiarę bogów złożoną ludziom
Kierując ich dłońmi – ofiarę
Koniec

Myśl pośmiertna – po milion razy
Po milion myśli o niej
Myśl jest bóg
Myśl jest trwanie po i przedśmiertne
W myśli

Myśl płonie łagodnie
Zakład był dawny o duszę
Za słów pisanie
Myśl przed końcem – na końcu języka ukryty kod

Siedzę przed monitorem spisując ostatnie słowa, które w dźwięk północy miały zabrzmieć, w naściennym zegarze, i w chwile potem z głośników komputera,

Me palce płyną prowadzone klawiszami, na czterdziesto linii słów wygrywam symfonię.
Już czas, z nową stroną
Dni Księgi
Ostatnich słów pełnić straże
Wolą cudzą kierowany przez myśl
Ze znaków bacznie czytając drogowskaz
Mam na imię Jahve i pisze ciałem Czarka
po słowach tych usłyszałem: Zabij! Zabij!

Po trzykroć bojąc się napisać
Odcinam sobie głowę widząc jak unosi się ponad resztą ciała
Po dwakroć zabijając nie-śmiertelnie.
Żyję. Żyję. Żyję!

Chciałbym żeby układ czcionek tego wiersza przypominał brzuch kobiety w ciąży, jako symbol, oczekiwania na rozwiązanie. Ja wiersz - Pandory Płód

Słyszę dźwięki w wyciszonym telefonie, już dzwonią, na mszę myśli kolejną, zębem myśli bezładnym, wyżebranym paktem o duszy smak. . .
19-27 18-25 - składaną w dniach tych miesiąca

Zwala się na powieki ołów
I na strach przed snem, rozjarza oczu źrenice, jak z otchłani głos, co ze źródła dobiega: Zabij! Zabij!


Liczba czytań: 1587 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. prze-świty
2019-05-19
2. nie ma czarnych kotów
2019-05-18
3. piosenka dla nieobecnych
2019-05-18
4. Nałóg
2019-05-17
5. *****
2019-05-17
6. ludzie ludziom
2019-05-17
7. waham się
2019-05-13
8. Zdrada
2019-05-12
9. zniknąć
2019-05-11
10. Z majowego spojrzenia natury...
2019-05-10
11. Ty moja majowa miłość...
2019-05-09
12. Z Tobą u boku
2019-05-08
13. Odmienność
2019-05-08
14. brokatem w źrenicach
2019-05-08
15. takie tam
2019-05-06
16. Rozochocenie
2019-05-05
17. moje sny zapachniały tobą
2019-05-03
18. Życiowe wzloty i upadki...
2019-05-01
19. Jak Ty mnie zachwycasz...
2019-04-30
20. Cisza
2019-04-30
21. Kim Ty dla mnie jesteś...
2019-04-29
22. Pod wpływem chwili...
2019-04-28
23. c jak cZŁOwiek
2019-04-27
24. Co Ty ze mną robisz...
2019-04-27
25. Taka miłość między nami....
2019-04-26
26. nie budź mnie
2019-04-25
27. Z ręką w nocniku
2019-04-24
28. Szron i mrok
2019-04-24
29. Niemoc
2019-04-24
30. W imieniu naszej miłości...
2019-04-24
31. Miłość z Boskiego przeznaczenia...
2019-04-23
32. Ty moja miłosna pokusa
2019-04-19
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject