PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
agnesving
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
" Ta łza, co z oczu twoich płynie, jak ogień pali moją duszę.."
...
...więcej...
Gości online:
28
Liczba wierszy w serwisie:
24779
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Pakt

Zacznę od tego.
Dzwoni telefon, z wyciszonym dźwiękiem.
Światło monitora opływa dłonie.
Piszę wierszem choć rozpoczynałem myśl prozą

Myśl płynie płynie.
Był pewien zakład o duszę
Z lat dawnych przenoszony
W sercu niepomnym sercu człowieczym

Myśl płynie płynie Myśl.
Z pierwszą w łańcuch sprzęgnięta
Zapamiętała ofiarę bogów złożoną ludziom
Kierując ich dłońmi – ofiarę
Koniec

Myśl pośmiertna – po milion razy
Po milion myśli o niej
Myśl jest bóg
Myśl jest trwanie po i przedśmiertne
W myśli

Myśl płonie łagodnie
Zakład był dawny o duszę
Za słów pisanie
Myśl przed końcem – na końcu języka ukryty kod

Siedzę przed monitorem spisując ostatnie słowa, które w dźwięk północy miały zabrzmieć, w naściennym zegarze, i w chwile potem z głośników komputera,

Me palce płyną prowadzone klawiszami, na czterdziesto linii słów wygrywam symfonię.
Już czas, z nową stroną
Dni Księgi
Ostatnich słów pełnić straże
Wolą cudzą kierowany przez myśl
Ze znaków bacznie czytając drogowskaz
Mam na imię Jahve i pisze ciałem Czarka
po słowach tych usłyszałem: Zabij! Zabij!

Po trzykroć bojąc się napisać
Odcinam sobie głowę widząc jak unosi się ponad resztą ciała
Po dwakroć zabijając nie-śmiertelnie.
Żyję. Żyję. Żyję!

Chciałbym żeby układ czcionek tego wiersza przypominał brzuch kobiety w ciąży, jako symbol, oczekiwania na rozwiązanie. Ja wiersz - Pandory Płód

Słyszę dźwięki w wyciszonym telefonie, już dzwonią, na mszę myśli kolejną, zębem myśli bezładnym, wyżebranym paktem o duszy smak. . .
19-27 18-25 - składaną w dniach tych miesiąca

Zwala się na powieki ołów
I na strach przed snem, rozjarza oczu źrenice, jak z otchłani głos, co ze źródła dobiega: Zabij! Zabij!


Liczba czytań: 1552 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. recepta
2018-08-20
2. Łza
2018-08-19
3. kwiaty
2018-08-19
4. Zdjęcie
2018-08-19
5. Serce z kamieni
2018-08-19
6. Ironia losu
2018-08-19
7. Tkaczka
2018-08-19
8. O krok od źródła
2018-08-19
9. przygoda
2018-08-19
10. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
11. ba
2018-08-19
12. tekst
2018-08-18
13. wiersz
2018-08-18
14. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
15. Miłość
2018-08-18
16. w Tobie
2018-08-17
17. Zjednoczeni
2018-08-17
18. Obraz
2018-08-17
19. odpoczynek
2018-08-17
20. wysłannicy
2018-08-17
21. mokro
2018-08-17
22. sny
2018-08-17
23. jednak
2018-08-16
24. mogłem
2018-08-16
25. Warto...
2018-08-16
26. Łąka
2018-08-16
27. Sen...
2018-08-16
28. GŁOS
2018-08-16
29. NOC
2018-08-16
30. Tortury
2018-08-16
31. Pragnienia
2018-08-16
32. Crox
2018-08-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject