PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
budleja
...
...więcej...
Gości online:
56
Liczba wierszy w serwisie:
25037
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Koysanka dla trzech tysiący

To już się nigdy nie powtórzy!
Tego pragniemy my, którzy
albo widzieli, albo słyszeli, albo byli,
nie doświadczyli albo przeżyli.
W kilka chwil świat zawirował,
To, co Dobry Pan podarował
w zawirowaniu gdzieś zaginęło,
może na zawsze odpłynęło...

Patrzymy w niebo, nie widząc nieba,
patrzymy tam, gdzie patrzeć trzeba,
pytamy jeden przez drugiego:
dlaczego Bóg dopuścił do tego?
Nie widzimy nieba przez szare zasłony,
dookoła nieznane dźwięki i tony.
Wszyscy krzyczą, jeden wznosi się lament,
wszyscy płaczą, jeden tylko zamęt.
Słyszymy głos z nieba lecący,
gdzieś pośród krzyku błądzący,
wszyscy ręce ku temu wznosimy,
nie wierząc w to, co widzimy:
to krwi i ognia strumienie!
Czujemy jakiś ból i cierpienie...
Spadające gwiazdy w ciągu dnia?
Gwiazdy z wściekłego ognia?
To nie gwiazdy, to tylko ludzie!
Pojęliśmy to w wielkim trudzie.
Żywa pochodnia o bruk się rozbija,
nam w oczach czernieje, strach mija...

Czy na naszych oczach niebo płonie,
tam, gdzie wyciągnięte wskazują dłonie?
To człowieczeństwo nasz się spaliło,
jeśli człowieczeństwem kiedyś było.
Teraz ono już nie istnieje,
w sercach, w niebie pustka zieje,
a ci, co wpadli w tę rozpadlinę,
błogosławiąc jeszcze swą rodzinę
i Boga wzywając ostatnim tchnieniem
upadli ognia i stali strumieniem.
Falą wzburzenia zakryli świat,
że inny człowiek - myśleli - brat
do nieba, piekła z sobą porywa
swe serce i twarz tak odkrywa...

Nie pytajcie, co będzie ze światem,
gdy jednych smaga się batem,
a smagających się wyniszcza,
z wyniszczających świat oczyszcza
inna jeszcze wzniesiona ręka.
Jedni drugim: męka i udręka.

Pogrzebani, zaginieni, żyjący,
to obraz krzyczący i grzmiący.
pogrzebanych trzy tysiące,
Zaginionych na całe miesiące,
a żyjącym się rany rozdrapuje,
bo wciąż detali brakuje.
Pogrzebani, zaginieni i żyjący razem
w sercach zawsze będą obrazem,
jak człowieczeństwo spadło z piedestału
i w jednej chwili doszło do podziału:
my, oni nasi bogowie...

Kto się zlituje nad nami i powie
każdemu z osobna, że jeden jest Bóg,
a ma tak wiele różnych sług...
Żyjący śnią, że kiedyś to się skończy,
pogrzebanych z niebem nic nie rozłączy,
a zaginieni, gdziekolwiek trwają
prze oczyma Boga czy koszmar mają...

Przez wieki jeszcze żyjącym zadrży serce,
nawet tym, co nie widzieli... WTC...

(25 X 2006)

Liczba czytań: 1366 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. to proste
2018-09-21
2. Ale czy na pewno?
2018-09-21
3. Miłością pisana
2018-09-21
4. Wbrew logice
2018-09-21
5. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
6. Odkryjmy karty
2018-09-21
7. pogoda
2018-09-21
8. W cieniu
2018-09-20
9. wieczory
2018-09-20
10. jutro
2018-09-20
11. Kwitnienie
2018-09-20
12. szlak
2018-09-20
13. Kotwica
2018-09-20
14. Szmer czasu
2018-09-20
15. Pustka w umyśle
2018-09-20
16. Zlepki słów
2018-09-20
17. dźwięk ciszy
2018-09-19
18. przestrzeń
2018-09-19
19. mgnienie
2018-09-19
20. DOM
2018-09-19
21. melodia
2018-09-19
22. Sen Legionisty
2018-09-19
23. nie myśleć co potem
2018-09-19
24. ACH !
2018-09-18
25. i tacy żyją
2018-09-18
26. O!
2018-09-18
27. pora roku
2018-09-18
28. jak owady
2018-09-18
29. Z miłością
2018-09-18
30. W nurcie opowieści
2018-09-17
31. Świat twoich ramion
2018-09-17
32. już nik nie czeka
2018-09-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject