PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
ŁaŁa
W dzień
Kolorowa
Bezimienna
Zabawna
Nieciekawa...
...więcej...
Gości online:
40
Liczba wierszy w serwisie:
25481
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Koysanka dla trzech tysiący

To już się nigdy nie powtórzy!
Tego pragniemy my, którzy
albo widzieli, albo słyszeli, albo byli,
nie doświadczyli albo przeżyli.
W kilka chwil świat zawirował,
To, co Dobry Pan podarował
w zawirowaniu gdzieś zaginęło,
może na zawsze odpłynęło...

Patrzymy w niebo, nie widząc nieba,
patrzymy tam, gdzie patrzeć trzeba,
pytamy jeden przez drugiego:
dlaczego Bóg dopuścił do tego?
Nie widzimy nieba przez szare zasłony,
dookoła nieznane dźwięki i tony.
Wszyscy krzyczą, jeden wznosi się lament,
wszyscy płaczą, jeden tylko zamęt.
Słyszymy głos z nieba lecący,
gdzieś pośród krzyku błądzący,
wszyscy ręce ku temu wznosimy,
nie wierząc w to, co widzimy:
to krwi i ognia strumienie!
Czujemy jakiś ból i cierpienie...
Spadające gwiazdy w ciągu dnia?
Gwiazdy z wściekłego ognia?
To nie gwiazdy, to tylko ludzie!
Pojęliśmy to w wielkim trudzie.
Żywa pochodnia o bruk się rozbija,
nam w oczach czernieje, strach mija...

Czy na naszych oczach niebo płonie,
tam, gdzie wyciągnięte wskazują dłonie?
To człowieczeństwo nasz się spaliło,
jeśli człowieczeństwem kiedyś było.
Teraz ono już nie istnieje,
w sercach, w niebie pustka zieje,
a ci, co wpadli w tę rozpadlinę,
błogosławiąc jeszcze swą rodzinę
i Boga wzywając ostatnim tchnieniem
upadli ognia i stali strumieniem.
Falą wzburzenia zakryli świat,
że inny człowiek - myśleli - brat
do nieba, piekła z sobą porywa
swe serce i twarz tak odkrywa...

Nie pytajcie, co będzie ze światem,
gdy jednych smaga się batem,
a smagających się wyniszcza,
z wyniszczających świat oczyszcza
inna jeszcze wzniesiona ręka.
Jedni drugim: męka i udręka.

Pogrzebani, zaginieni, żyjący,
to obraz krzyczący i grzmiący.
pogrzebanych trzy tysiące,
Zaginionych na całe miesiące,
a żyjącym się rany rozdrapuje,
bo wciąż detali brakuje.
Pogrzebani, zaginieni i żyjący razem
w sercach zawsze będą obrazem,
jak człowieczeństwo spadło z piedestału
i w jednej chwili doszło do podziału:
my, oni nasi bogowie...

Kto się zlituje nad nami i powie
każdemu z osobna, że jeden jest Bóg,
a ma tak wiele różnych sług...
Żyjący śnią, że kiedyś to się skończy,
pogrzebanych z niebem nic nie rozłączy,
a zaginieni, gdziekolwiek trwają
prze oczyma Boga czy koszmar mają...

Przez wieki jeszcze żyjącym zadrży serce,
nawet tym, co nie widzieli... WTC...

(25 X 2006)

Liczba czytań: 1370 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. "W ciemności"
2018-11-15
2. ***
2018-11-14
3. Zew
2018-11-14
4. We mgle codzienności
2018-11-14
5. Nie mam czasu
2018-11-14
6. z Tobą
2018-11-14
7. ***
2018-11-14
8. Deszcz
2018-11-14
9. Zakamarki
2018-11-13
10. Naocznie
2018-11-13
11. ***
2018-11-13
12. ***
2018-11-13
13. ***
2018-11-13
14. ja Cię tak uwodzę
2018-11-13
15. to potrafimy
2018-11-13
16. kto by pomyślał
2018-11-13
17. Czysty szkic na brudno
2018-11-13
18. Śledzich
2018-11-13
19. ***
2018-11-12
20. ***
2018-11-12
21. ***
2018-11-12
22. tak myślę
2018-11-12
23. ***
2018-11-12
24. Przekłute serce.
2018-11-12
25. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
26. Wiem
2018-11-11
27. Droga Alicjo
2018-11-11
28. Uwięziona
2018-11-11
29. Ziarenko
2018-11-11
30. W krainie bezdechu
2018-11-11
31. Melancholijna idea
2018-11-11
32. …on z manierą…
2018-11-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject