PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
klamka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
są ludzie i parapety.... ale żeby urodzić się KLAMKĄ?!...
...więcej...
Gości online:
18
Liczba wierszy w serwisie:
24634
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Bolesław Chrobry, czyli słupy graniczne na Odrze

Król Bolesław wraz z orszakiem
Rusza dziś przetartym szlakiem
Na zachodnie kraju strony,
Tam gdzie Niemiec ciskał gromy,
Lecz był przycichł - oto wynik
Bolesława polityki.
Dzisiaj nastał dzień donośny,
W wszystkich świata krajach głośny.
Oto pale długie w jardy
Niosą pachołkowie z każdych
Stron królestwa. Król na przedzie
na pstrokatym koniu jedzie.
Cel wiadomym już się staje
Bo i rzekę widać skrajem
Lądu coś się błyszczy w oczach:
W brzegach złotych i przezroczach
Oto rzeka Odra śliczna!
Nad nią ciżba ciągnie liczna
Aby ujrzeć cud nad dziwy,
Niemożebny lecz prawdziwy.
Oto pachołki i sługi
Pal za palem kładą długi
W czyste i błękitne wody,
W dno błotniste rzeki Odry.
\"Oto dziś Królestwo moje\"-
Rzekł Bolesław - \"ziś zamykam swe podwoje
Dla najeźdźców, obcych Niemców.
Któzy aby zyskjać wieńców
złotych, laurów i wawrzynów,
Wysyłali swoich synów
W polskie puszcze! W nasze bory!
Aby łupów rycerz skory
do bijatyk nabrał krocie:
W bydle, w dziewkach no i w złocie.
Tu jest Polska!\" - zagrzmiał głośno.
Lud podskoczył, westchnął, ochnął -
\"I nie będą nam rycerze
W pawich piórach pluć w talerze!
Tutaj księża nam kapłany!
Tedy jutro wyruszamy
By na Bugu stawiać tamy
Przed pogaństwem, zabobony.
Przed Rusinem co też skłonny
Polakowi mordę obić i ograbić,
Przez chwałę mą osłabić.
Od Peruna i Kupały.
I nie będą wygrażały
Święte gaje - tam Kościoły stawać będą
I krzewiły wiarę świętą...\"
Tak król prawił. A na niebie
Perun nie mógł - wyszedł z siebie!
Lecz powrócił zaraz aby prawie
Zemścić się na Bolesławie,
Co się wiary przodków wyparł.
Niszczył gaje i kamienie - jak przydybał
Panny które w Noc Kupały
Niosły wiank i kąpały
Się jak Ewy w jezior toniach...
Wyskoczyły żyły w skroniach.
Perun wyszedł przed sadybę,
Chwycił piorun, z vałej siły
Spuścił na dół. Takim cudem
Rzecz się stała: W kwietniu z ludem
Król koroną zdobi siebie,
W czerwcu było po pogrzebie.

Liczba czytań: 2266 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. za mało wiemy
2018-07-21
2. zda się
2018-07-21
3. Pęta
2018-07-21
4. Jesteś tego warta
2018-07-21
5. Życiowe prawdy
2018-07-21
6. Kawa czy herbata?
2018-07-21
7. Burza
2018-07-21
8. Piastunka
2018-07-20
9. co ma być będzie
2018-07-20
10. Schiza tęsknoty
2018-07-19
11. Puste myśli
2018-07-19
12. ***
2018-07-19
13. Obietnica
2018-07-19
14. Uważnym spojrzeniem
2018-07-18
15. W świecie poezji i prozy
2018-07-18
16. Pathfinder
2018-07-18
17. To za mało...
2018-07-18
18. Sen
2018-07-18
19. Słowa których brak...
2018-07-16
20. Cała prawda o...
2018-07-16
21. Na przekór
2018-07-16
22. Paradoks
2018-07-16
23. Za rogiem...
2018-07-16
24. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
25. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
26. Korona pragnień
2018-07-15
27. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
28. Ton ciszy...
2018-07-15
29. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
30. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
31. Zaczarowany...
2018-07-14
32. Ukryte pragnienia
2018-07-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject