PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Zytka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Mam na imię Ania. Czasem jestem spokojna, uczuciowa, czasem trochę zb...
...więcej...
Gości online:
49
Liczba wierszy w serwisie:
24110
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Bolesław Chrobry, czyli słupy graniczne na Odrze

Król Bolesław wraz z orszakiem
Rusza dziś przetartym szlakiem
Na zachodnie kraju strony,
Tam gdzie Niemiec ciskał gromy,
Lecz był przycichł - oto wynik
Bolesława polityki.
Dzisiaj nastał dzień donośny,
W wszystkich świata krajach głośny.
Oto pale długie w jardy
Niosą pachołkowie z każdych
Stron królestwa. Król na przedzie
na pstrokatym koniu jedzie.
Cel wiadomym już się staje
Bo i rzekę widać skrajem
Lądu coś się błyszczy w oczach:
W brzegach złotych i przezroczach
Oto rzeka Odra śliczna!
Nad nią ciżba ciągnie liczna
Aby ujrzeć cud nad dziwy,
Niemożebny lecz prawdziwy.
Oto pachołki i sługi
Pal za palem kładą długi
W czyste i błękitne wody,
W dno błotniste rzeki Odry.
\"Oto dziś Królestwo moje\"-
Rzekł Bolesław - \"ziś zamykam swe podwoje
Dla najeźdźców, obcych Niemców.
Któzy aby zyskjać wieńców
złotych, laurów i wawrzynów,
Wysyłali swoich synów
W polskie puszcze! W nasze bory!
Aby łupów rycerz skory
do bijatyk nabrał krocie:
W bydle, w dziewkach no i w złocie.
Tu jest Polska!\" - zagrzmiał głośno.
Lud podskoczył, westchnął, ochnął -
\"I nie będą nam rycerze
W pawich piórach pluć w talerze!
Tutaj księża nam kapłany!
Tedy jutro wyruszamy
By na Bugu stawiać tamy
Przed pogaństwem, zabobony.
Przed Rusinem co też skłonny
Polakowi mordę obić i ograbić,
Przez chwałę mą osłabić.
Od Peruna i Kupały.
I nie będą wygrażały
Święte gaje - tam Kościoły stawać będą
I krzewiły wiarę świętą...\"
Tak król prawił. A na niebie
Perun nie mógł - wyszedł z siebie!
Lecz powrócił zaraz aby prawie
Zemścić się na Bolesławie,
Co się wiary przodków wyparł.
Niszczył gaje i kamienie - jak przydybał
Panny które w Noc Kupały
Niosły wiank i kąpały
Się jak Ewy w jezior toniach...
Wyskoczyły żyły w skroniach.
Perun wyszedł przed sadybę,
Chwycił piorun, z vałej siły
Spuścił na dół. Takim cudem
Rzecz się stała: W kwietniu z ludem
Król koroną zdobi siebie,
W czerwcu było po pogrzebie.

Liczba czytań: 2236 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. sylwestrowa noc
2018-01-19
2. miedzy ludzmi i krokami
2018-01-19
3. smutny wniosek
2018-01-19
4. pogrzeb
2018-01-19
5. ***
2018-01-19
6. filozofia zycia
2018-01-18
7. osiagniecia czlowieka
2018-01-18
8. szaroburo
2018-01-18
9. przeslanie
2018-01-17
10. dzien babci
2018-01-17
11. ***
2018-01-16
12. stan wojenny
2018-01-16
13. solidarnosc
2018-01-16
14. Panie Administratorze
2018-01-15
15. swieta
2018-01-15
16. narodziny pana
2018-01-15
17. milosc po grob
2018-01-15
18. pamiec
2018-01-14
19. wzloty i upadki
2018-01-14
20. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
21. ***
2018-01-14
22. chrzest litwy
2018-01-14
23. ***
2018-01-13
24. ***
2018-01-13
25. kanion zycia
2018-01-13
26. kruszyna
2018-01-12
27. cialo bez duszy
2018-01-12
28. ku zdrad konca
2018-01-12
29. zycie
2018-01-12
30. krew
2018-01-11
31. ulani
2018-01-11
32. atak
2018-01-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject