PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Mansohistka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Dopiero zaczynam więc proszę o konstruktywną krytykę. Nie wiem czy to ...
...więcej...
Gości online:
38
Liczba wierszy w serwisie:
25037
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Bolesław Chrobry, czyli słupy graniczne na Odrze

Król Bolesław wraz z orszakiem
Rusza dziś przetartym szlakiem
Na zachodnie kraju strony,
Tam gdzie Niemiec ciskał gromy,
Lecz był przycichł - oto wynik
Bolesława polityki.
Dzisiaj nastał dzień donośny,
W wszystkich świata krajach głośny.
Oto pale długie w jardy
Niosą pachołkowie z każdych
Stron królestwa. Król na przedzie
na pstrokatym koniu jedzie.
Cel wiadomym już się staje
Bo i rzekę widać skrajem
Lądu coś się błyszczy w oczach:
W brzegach złotych i przezroczach
Oto rzeka Odra śliczna!
Nad nią ciżba ciągnie liczna
Aby ujrzeć cud nad dziwy,
Niemożebny lecz prawdziwy.
Oto pachołki i sługi
Pal za palem kładą długi
W czyste i błękitne wody,
W dno błotniste rzeki Odry.
\"Oto dziś Królestwo moje\"-
Rzekł Bolesław - \"ziś zamykam swe podwoje
Dla najeźdźców, obcych Niemców.
Któzy aby zyskjać wieńców
złotych, laurów i wawrzynów,
Wysyłali swoich synów
W polskie puszcze! W nasze bory!
Aby łupów rycerz skory
do bijatyk nabrał krocie:
W bydle, w dziewkach no i w złocie.
Tu jest Polska!\" - zagrzmiał głośno.
Lud podskoczył, westchnął, ochnął -
\"I nie będą nam rycerze
W pawich piórach pluć w talerze!
Tutaj księża nam kapłany!
Tedy jutro wyruszamy
By na Bugu stawiać tamy
Przed pogaństwem, zabobony.
Przed Rusinem co też skłonny
Polakowi mordę obić i ograbić,
Przez chwałę mą osłabić.
Od Peruna i Kupały.
I nie będą wygrażały
Święte gaje - tam Kościoły stawać będą
I krzewiły wiarę świętą...\"
Tak król prawił. A na niebie
Perun nie mógł - wyszedł z siebie!
Lecz powrócił zaraz aby prawie
Zemścić się na Bolesławie,
Co się wiary przodków wyparł.
Niszczył gaje i kamienie - jak przydybał
Panny które w Noc Kupały
Niosły wiank i kąpały
Się jak Ewy w jezior toniach...
Wyskoczyły żyły w skroniach.
Perun wyszedł przed sadybę,
Chwycił piorun, z vałej siły
Spuścił na dół. Takim cudem
Rzecz się stała: W kwietniu z ludem
Król koroną zdobi siebie,
W czerwcu było po pogrzebie.

Liczba czytań: 2276 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. to proste
2018-09-21
2. Ale czy na pewno?
2018-09-21
3. Miłością pisana
2018-09-21
4. Wbrew logice
2018-09-21
5. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
6. Odkryjmy karty
2018-09-21
7. pogoda
2018-09-21
8. W cieniu
2018-09-20
9. wieczory
2018-09-20
10. jutro
2018-09-20
11. Kwitnienie
2018-09-20
12. szlak
2018-09-20
13. Kotwica
2018-09-20
14. Szmer czasu
2018-09-20
15. Pustka w umyśle
2018-09-20
16. Zlepki słów
2018-09-20
17. dźwięk ciszy
2018-09-19
18. przestrzeń
2018-09-19
19. mgnienie
2018-09-19
20. DOM
2018-09-19
21. melodia
2018-09-19
22. Sen Legionisty
2018-09-19
23. nie myśleć co potem
2018-09-19
24. ACH !
2018-09-18
25. i tacy żyją
2018-09-18
26. O!
2018-09-18
27. pora roku
2018-09-18
28. jak owady
2018-09-18
29. Z miłością
2018-09-18
30. W nurcie opowieści
2018-09-17
31. Świat twoich ramion
2018-09-17
32. już nik nie czeka
2018-09-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject