PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
wiosenna
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Dusza... szukająca drogi... biegnąca z nadzieją......
...więcej...
Gości online:
38
Liczba wierszy w serwisie:
25517
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Listy do Franciszka

1.

Nie wiem czy dotrze do Ciebie
ten list
bracie Franciszku
Dzieli nas szmat drogi
kawał czasu
różnica charakterów
bariera języka
Wszystko
oprócz Ojca
choć On też daleko
Nie wiem czy dotrze do Ciebie
ta skarga
bracie Franciszku
Ty masz wszystko
choć zwą Cię Biedaczyną
A ja ?
Szkoda słów...

To już wszystko

2.

Wiesz Franciszku
Nie chciałem skreślić
tych kilka słów
Już było ich za dużo
Lecz zapłakał wiatr Twoim głosem
zrosił me czoło ciepłym deszczem
spłynął na spękane wargi
przywołał pamięć
o tamtym świecie...
A u mnie
jak zwykle pada

3.

Franciszku
W blasku brata księżyca
- lampki nocnej Ojca
trzymam w swojej dłoni
zasuszony kwiatek
przysłany w kopercie
z trawnika przed domem
Pewnie gdy go zrywałeś
tryskał żywą barwą
radością zaglądania przez okno
na kochaną twarz Ojca
oświetloną słońcem
W mych stronach posmutniał
życie zostawił w domu
na posłaniu Ojca...
Wiesz
sam się dziwię
lecz tęsknię za Wami
Braciszku

4.

Serdecznie Cię pozdrawiam
Bracie Najmniejszy
Gdy z lotnymi ptakami
przechadzasz się z Ojcem
po rajskim ogrodzie
kojąc swoje stopy
w dobroczynnej siostrze Twej rosie
co zwykle wcześnie rano wstaje
Szepcząc kilka słów
Ojczulkowi na ucho
stanąwszy na swych bosych palcach
nie zapomnij o mnie
zabujanym w obłokach
skłębionych nad moją
rozczochraną głową...
Może zgodzi się by wrócił
Twój brat marnotrawny
Świntuszek

5.

Najdroższy Braciszku
To już może jutro
gdy się z Tobą zobaczę
W blasku naszego brata słońca
pójdziemy do ukochanego Ojca
Jak trawa kornie się pochylę
przeproszę...
Upadnę na kolana
Stanę się pyłem
przy przydrożnym krzyżu
ścieranym codzień przez Twoje kolana
Już jutro...
Choćbym miał być sługą
lecz w domu...
Pozdrów Ojca Franciszku !


Liczba czytań: 1500 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Na indyka
2018-11-20
2. Stokrotka
2018-11-20
3. trudno
2018-11-20
4. Odór polityki
2018-11-20
5. W locie
2018-11-19
6. W płomieniu
2018-11-19
7. W pocałunku
2018-11-19
8. Ciąg Dalszy Nastąpi
2018-11-18
9. ***
2018-11-18
10. …miłosne wybory…
2018-11-18
11.  …prawdziwe pragnienia…
2018-11-18
12. ***
2018-11-18
13. ***
2018-11-18
14. ***
2018-11-18
15. ***
2018-11-18
16. U źródła
2018-11-17
17. ***
2018-11-17
18. ***
2018-11-17
19. ***
2018-11-17
20. End
2018-11-17
21. Wędrowiec
2018-11-17
22. Zraniony anioł
2018-11-17
23. Wernisaż
2018-11-16
24. Zapomniane podania (Żyleta)
2018-11-16
25. We mnie
2018-11-16
26. Brak mi twoich ust
2018-11-16
27. Mistrz Achów i Ochów
2018-11-16
28. ***
2018-11-16
29. refleksja
2018-11-16
30. ***
2018-11-16
31. W ogrodzie
2018-11-15
32. 15.11.2019r.
2018-11-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject