PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
nieprzewidywalna
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Nieprzewidywalną istotą nieprawdopodobną.
Nieznaną, nienaturalną...
...więcej...
Gości online:
89
Liczba wierszy w serwisie:
24783
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Listy do Franciszka

1.

Nie wiem czy dotrze do Ciebie
ten list
bracie Franciszku
Dzieli nas szmat drogi
kawał czasu
różnica charakterów
bariera języka
Wszystko
oprócz Ojca
choć On też daleko
Nie wiem czy dotrze do Ciebie
ta skarga
bracie Franciszku
Ty masz wszystko
choć zwą Cię Biedaczyną
A ja ?
Szkoda słów...

To już wszystko

2.

Wiesz Franciszku
Nie chciałem skreślić
tych kilka słów
Już było ich za dużo
Lecz zapłakał wiatr Twoim głosem
zrosił me czoło ciepłym deszczem
spłynął na spękane wargi
przywołał pamięć
o tamtym świecie...
A u mnie
jak zwykle pada

3.

Franciszku
W blasku brata księżyca
- lampki nocnej Ojca
trzymam w swojej dłoni
zasuszony kwiatek
przysłany w kopercie
z trawnika przed domem
Pewnie gdy go zrywałeś
tryskał żywą barwą
radością zaglądania przez okno
na kochaną twarz Ojca
oświetloną słońcem
W mych stronach posmutniał
życie zostawił w domu
na posłaniu Ojca...
Wiesz
sam się dziwię
lecz tęsknię za Wami
Braciszku

4.

Serdecznie Cię pozdrawiam
Bracie Najmniejszy
Gdy z lotnymi ptakami
przechadzasz się z Ojcem
po rajskim ogrodzie
kojąc swoje stopy
w dobroczynnej siostrze Twej rosie
co zwykle wcześnie rano wstaje
Szepcząc kilka słów
Ojczulkowi na ucho
stanąwszy na swych bosych palcach
nie zapomnij o mnie
zabujanym w obłokach
skłębionych nad moją
rozczochraną głową...
Może zgodzi się by wrócił
Twój brat marnotrawny
Świntuszek

5.

Najdroższy Braciszku
To już może jutro
gdy się z Tobą zobaczę
W blasku naszego brata słońca
pójdziemy do ukochanego Ojca
Jak trawa kornie się pochylę
przeproszę...
Upadnę na kolana
Stanę się pyłem
przy przydrożnym krzyżu
ścieranym codzień przez Twoje kolana
Już jutro...
Choćbym miał być sługą
lecz w domu...
Pozdrów Ojca Franciszku !


Liczba czytań: 1494 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. sylaba
2018-08-20
2. jutro
2018-08-20
3. mit
2018-08-20
4. to ja dziękuję
2018-08-20
5. recepta
2018-08-20
6. Łza
2018-08-19
7. kwiaty
2018-08-19
8. Zdjęcie
2018-08-19
9. Serce z kamieni
2018-08-19
10. Ironia losu
2018-08-19
11. Tkaczka
2018-08-19
12. O krok od źródła
2018-08-19
13. przygoda
2018-08-19
14. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
15. ba
2018-08-19
16. tekst
2018-08-18
17. wiersz
2018-08-18
18. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
19. Miłość
2018-08-18
20. w Tobie
2018-08-17
21. Zjednoczeni
2018-08-17
22. Obraz
2018-08-17
23. odpoczynek
2018-08-17
24. wysłannicy
2018-08-17
25. mokro
2018-08-17
26. sny
2018-08-17
27. jednak
2018-08-16
28. mogłem
2018-08-16
29. Warto...
2018-08-16
30. Łąka
2018-08-16
31. Sen...
2018-08-16
32. GŁOS
2018-08-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject