PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
dark277
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Jestem wiecznym marzycielem i romantykiem. Lubię czytać dobrą poezje. ...
...więcej...
Gości online:
66
Liczba wierszy w serwisie:
23381
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Studenckie dylematy

Stoi przede mną grubcio niezgrabny,
Duży, spokojny, mało powabny,
Mówi powoli, wolno, spokojnie,
Sapie, przerywa, jąka się ciągle.
Morda czerwona, oczy – dwie kreski,
Na garniturze chyba ma freski,
A na niechluja koszuli drzemie,
Brud we wszystkie tęczy odcienie.
Gościu się chyba nigdy nie myje,
I jak na co dzień uczelnia żyje,
Ruch i harmider, jej dynamika,
Gdy grubcio mówi… wszystko zanika.
Zmienia się całość w pogorzelisko,
Gdy grubcio jęczy - to w cmentarzysko.
I jak ja mam tu wyzwaniu zdołać ??
Aaaa, mówię sobie: „wszystko to olać…”
Ledwo już widzę, ciężka jest głowa
Nie mam pojęcia o czym jest mowa,
Ziewam co chwile, oczami błądzę,
Sen słodki, piękny – do niego dążę.
Coś mi się dzieje, już się nie kręcę,
Już nie działają me słabe ręce,
Już padam, śpię już, nie kontaktuje,
Nic mnie już chyba nie uratuje.
I w tym letargu, mózg mi zastyga,
Gdy nagle myśl mi taka napływa,
Zdziwiony bardzo, myślę więc sobie,
„Co do cholery, tutaj JA robie ?”.
I powiem szczerze, choć pewnie wiecie,
nic gorszego nie ma na świecie.
Gdy nagle mówi ktoś chyba do mnie: „Panie kolego…
Proszę wyjaśnić! Jak się ma ten czynnik do tamtego!?”
Teraz już dwa osły stoją na sali,
Kumple ze śmiechu się posikali,
Mocno i jasno pięknie się mieni,
Ale na dwóch twarzach - kolor czerwieni
Myślę więc sobie: palne cokolwiek,
Gorzej przecież być już nie może,
Mówię zatem w wielkiej pokorze:
„Ten czynnik jest bardziej od tego drugiego…”,
„Brawo, brawo, pięknie Panie kolego”.
„Dobra odpowiedź!!!” i ku zaskoczeniu
„Zaliczam panu ten kurs w oka mgnieniu”.
Czuje się teraz jak w ósmym niebie,
nieskromnie dumny jestem więc z siebie
I siadając na swoje miejsce powoli
ostatnia już myśl się jeszcze gramoli
„Mogłem śmielej strugać wariata!”
bo grubcio to… kochany mój tata.


Liczba czytań: 1507 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Pójdę
2019-01-21
2. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
3. O sobie samym
2019-01-20
4. Między wierszami
2019-01-20
5. On i Ona
2019-01-20
6. Ona i On
2019-01-20
7. Nijaki
2019-01-17
8. W dni zimne
2019-01-17
9. Życie
2019-01-16
10. Dzień po
2019-01-16
11. Dziwnie
2019-01-16
12. Chłód
2019-01-16
13. no i stało się stało
2019-01-16
14. Jestem
2019-01-15
15. Zawieja
2019-01-15
16. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
17. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
18. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
19. Czas powrotu
2019-01-15
20. Odległa
2019-01-14
21. Włóczykij
2019-01-14
22. Kładka
2019-01-14
23. Bieszczady
2019-01-14
24. Poezja
2019-01-11
25. O Tobie
2019-01-11
26. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
27. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
28. Forma rzeczywistości
2019-01-10
29. Zaklęta
2019-01-08
30. Kimś więcej
2019-01-08
31. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
32. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject