PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
tato
Nie tak łatwo się zorientować w jakim się jest stanie. Na przykład nie...
...więcej...
Gości online:
8
Liczba wierszy w serwisie:
24174
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Studenckie dylematy

Stoi przede mną grubcio niezgrabny,
Duży, spokojny, mało powabny,
Mówi powoli, wolno, spokojnie,
Sapie, przerywa, jąka się ciągle.
Morda czerwona, oczy – dwie kreski,
Na garniturze chyba ma freski,
A na niechluja koszuli drzemie,
Brud we wszystkie tęczy odcienie.
Gościu się chyba nigdy nie myje,
I jak na co dzień uczelnia żyje,
Ruch i harmider, jej dynamika,
Gdy grubcio mówi… wszystko zanika.
Zmienia się całość w pogorzelisko,
Gdy grubcio jęczy - to w cmentarzysko.
I jak ja mam tu wyzwaniu zdołać ??
Aaaa, mówię sobie: „wszystko to olać…”
Ledwo już widzę, ciężka jest głowa
Nie mam pojęcia o czym jest mowa,
Ziewam co chwile, oczami błądzę,
Sen słodki, piękny – do niego dążę.
Coś mi się dzieje, już się nie kręcę,
Już nie działają me słabe ręce,
Już padam, śpię już, nie kontaktuje,
Nic mnie już chyba nie uratuje.
I w tym letargu, mózg mi zastyga,
Gdy nagle myśl mi taka napływa,
Zdziwiony bardzo, myślę więc sobie,
„Co do cholery, tutaj JA robie ?”.
I powiem szczerze, choć pewnie wiecie,
nic gorszego nie ma na świecie.
Gdy nagle mówi ktoś chyba do mnie: „Panie kolego…
Proszę wyjaśnić! Jak się ma ten czynnik do tamtego!?”
Teraz już dwa osły stoją na sali,
Kumple ze śmiechu się posikali,
Mocno i jasno pięknie się mieni,
Ale na dwóch twarzach - kolor czerwieni
Myślę więc sobie: palne cokolwiek,
Gorzej przecież być już nie może,
Mówię zatem w wielkiej pokorze:
„Ten czynnik jest bardziej od tego drugiego…”,
„Brawo, brawo, pięknie Panie kolego”.
„Dobra odpowiedź!!!” i ku zaskoczeniu
„Zaliczam panu ten kurs w oka mgnieniu”.
Czuje się teraz jak w ósmym niebie,
nieskromnie dumny jestem więc z siebie
I siadając na swoje miejsce powoli
ostatnia już myśl się jeszcze gramoli
„Mogłem śmielej strugać wariata!”
bo grubcio to… kochany mój tata.


Liczba czytań: 1451 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Rozbitek
2018-02-17
2. ,, Sen "
2018-02-15
3. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
4. Cóż począć?
2018-02-14
5. niezwyczajnie naga
2018-02-13
6. o samotności
2018-02-13
7. Nie pamiętamy
2018-02-11
8. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
9. Noc zimowa
2018-02-10
10. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
11. ***
2018-02-09
12. zycie bez konca
2018-02-08
13. gaza
2018-02-08
14. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
15. Noc
2018-02-07
16. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
17. skorupa
2018-02-06
18. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
19. slowa
2018-02-04
20. slowa bozliwe
2018-02-04
21. ***
2018-02-02
22. Przepaść
2018-02-02
23. Puste niebo
2018-02-02
24. Odnajdę
2018-02-02
25. rod
2018-02-02
26. dzieki o panie
2018-02-01
27. uwierz w przyszłość
2018-02-01
28. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
29. zlaczeni w milosci
2018-02-01
30. stanislaw nowakowski
2018-01-31
31. pójść za Księżycem
2018-01-31
32. O, Smutku!
2018-01-30
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject