PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Gosiaaa
samotna studencka dusza pośród miliona ludzi wokół......
...więcej...
Gości online:
20
Liczba wierszy w serwisie:
24434
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Studenckie dylematy

Stoi przede mną grubcio niezgrabny,
Duży, spokojny, mało powabny,
Mówi powoli, wolno, spokojnie,
Sapie, przerywa, jąka się ciągle.
Morda czerwona, oczy – dwie kreski,
Na garniturze chyba ma freski,
A na niechluja koszuli drzemie,
Brud we wszystkie tęczy odcienie.
Gościu się chyba nigdy nie myje,
I jak na co dzień uczelnia żyje,
Ruch i harmider, jej dynamika,
Gdy grubcio mówi… wszystko zanika.
Zmienia się całość w pogorzelisko,
Gdy grubcio jęczy - to w cmentarzysko.
I jak ja mam tu wyzwaniu zdołać ??
Aaaa, mówię sobie: „wszystko to olać…”
Ledwo już widzę, ciężka jest głowa
Nie mam pojęcia o czym jest mowa,
Ziewam co chwile, oczami błądzę,
Sen słodki, piękny – do niego dążę.
Coś mi się dzieje, już się nie kręcę,
Już nie działają me słabe ręce,
Już padam, śpię już, nie kontaktuje,
Nic mnie już chyba nie uratuje.
I w tym letargu, mózg mi zastyga,
Gdy nagle myśl mi taka napływa,
Zdziwiony bardzo, myślę więc sobie,
„Co do cholery, tutaj JA robie ?”.
I powiem szczerze, choć pewnie wiecie,
nic gorszego nie ma na świecie.
Gdy nagle mówi ktoś chyba do mnie: „Panie kolego…
Proszę wyjaśnić! Jak się ma ten czynnik do tamtego!?”
Teraz już dwa osły stoją na sali,
Kumple ze śmiechu się posikali,
Mocno i jasno pięknie się mieni,
Ale na dwóch twarzach - kolor czerwieni
Myślę więc sobie: palne cokolwiek,
Gorzej przecież być już nie może,
Mówię zatem w wielkiej pokorze:
„Ten czynnik jest bardziej od tego drugiego…”,
„Brawo, brawo, pięknie Panie kolego”.
„Dobra odpowiedź!!!” i ku zaskoczeniu
„Zaliczam panu ten kurs w oka mgnieniu”.
Czuje się teraz jak w ósmym niebie,
nieskromnie dumny jestem więc z siebie
I siadając na swoje miejsce powoli
ostatnia już myśl się jeszcze gramoli
„Mogłem śmielej strugać wariata!”
bo grubcio to… kochany mój tata.


Liczba czytań: 1464 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Kształty i cienie
2018-05-25
2. Wspomnienia
2018-05-25
3. Lekcja muzyki
2018-05-25
4. Tydzień z Tobą
2018-05-25
5. Znaczenie słów
2018-05-25
6. Gdzieś tam...
2018-05-24
7. Przez różowe okulary
2018-05-23
8. Lubię...
2018-05-23
9. Nagość
2018-05-23
10. i nie tylko
2018-05-23
11. Cudowna z czy bez
2018-05-22
12. O miłości nietylko
2018-05-22
13. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
14. W kajdanach
2018-05-22
15. Scaleni
2018-05-22
16. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
17. Pokochanie
2018-05-21
18. W bezdechu
2018-05-21
19. Szukając Eurydyki
2018-05-21
20. Fizyka duszy
2018-05-21
21. Zachód
2018-05-20
22. Zagubieni
2018-05-20
23. Tobą
2018-05-20
24. Takt miłosny
2018-05-19
25. Bunt
2018-05-18
26. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
27. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
28. Że krótko
2018-05-18
29. Wiedzieć
2018-05-18
30. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
31. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
32. Zdefiniowany świat
2018-05-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject