PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
ewaeliza
...
...więcej...
Gości online:
19
Liczba wierszy w serwisie:
24627
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Dąb stary

Witam cię dębie stary, szacunek wciąż budzący;
konary atletyczne, z drogi wciąż widoczne
nadal rozpościerasz nad jeżyn polaną
otoczoną traw szumnych gęstymi kępami

jako dzieci przed laty cię odwiedzaliśmy
wsłuchując się w smutne liści zawodzenie
na skraju lasu prym wiodłeś nad sośniną młodą
co uparcie głuszyła twoich bliskich krewnych

szelestem opowiadałeś o czasach wojennych
o ginących, których krew korzenie twoje piły
zwisające ze skarpy jak odnóża pajęcze
mrozem, wiatrem i deszczem cierpliwie smagane

nie pokonał cię jeszcze żaden powiew ni burza
choć wielokroć języki ognia słoje twe lizały
dodały tylko staremu pniu powagi
blizny bolesne jak i te obrazy

patrzyłeś jak budowano konstrukcje z metalu
nad rzeką płynącą zaraz za polaną
niemiecki most surowy, budzący wciąż odrazę
drugi polski z większej ilości betonu

szyny na nich jednak bez uprzedzeń żadnych
jednakowo chętnie witały samobójców
woda chłonęła słone krople beznadziei
czekających na pociąg ze zniecierpliwieniem

kąpaliśmy się w jej nurtach, pod dachem stalowym
wypatrując zjaw niemych na brzegu kamienistym
a gdy zmrok zapadał czmychając przed nimi
w gęstwinie twej korony schronienia szukaliśmy

w księżyca poświacie, nad mgłą zasnuwającą
połacie traw wysokich, strażnikiem się zdawałeś
gęstych jeszcze szeregów swoich braci młodszych
co nas szeptem cieni do domów wyganiały

wbiłeś w ziemię rdzawą ostre, silne szpony
wiążąc ziarna tych piachów żółtawo-brunatnych
równomiernie ciężar na boki rozkładając
przez ponad dwa stulecia do wichrów się śmiałeś

dzisiaj pomimo swojego majestatu
nie zdajesz się być już tak niepokonanym
pochylony jak starzec nad kolczastych krzewów plamą
wpatrujesz się w miejsce przyszłego spoczynku

wokół sosny strzeliste sypią swe nasiona
by ostatecznie zdominować dąbrowę już ubogą
cichną powoli twoje opowieści
w miarowych odgłosach ich skrzypiących pni

z gęstej niegdyś korony, bijącej żołędziami
zrzucasz stosy całe gałęzi obumarłych
i nie ma nikogo, kto by je pozbierał
bo nikt już nie przychodzi rozpalać tutaj ognisk

nawet ptaki opuszczają gniazda, nie znajdując
w uschniętych gałęziach zacisznej ostoi
kiedy ostatni odleci, runiesz w dół z głuchym trzaskiem
odsłaniając przed laty w ziemi zakopane

nasze skarby- dziecięce, naiwne nadzieje..


Liczba czytań: 1325 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Piastunka
2018-07-20
2. co ma być będzie
2018-07-20
3. Schiza tęsknoty
2018-07-19
4. Puste myśli
2018-07-19
5. ***
2018-07-19
6. Obietnica
2018-07-19
7. Uważnym spojrzeniem
2018-07-18
8. W świecie poezji i prozy
2018-07-18
9. Pathfinder
2018-07-18
10. To za mało...
2018-07-18
11. Sen
2018-07-18
12. Słowa których brak...
2018-07-16
13. Cała prawda o...
2018-07-16
14. Na przekór
2018-07-16
15. Paradoks
2018-07-16
16. Za rogiem...
2018-07-16
17. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
18. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
19. Korona pragnień
2018-07-15
20. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
21. Ton ciszy...
2018-07-15
22. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
23. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
24. Zaczarowany...
2018-07-14
25. Ukryte pragnienia
2018-07-14
26. Uśmiechem
2018-07-13
27. Gry...
2018-07-13
28. Na kawy kubku
2018-07-13
29. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
30. Duchowa migrena
2018-07-13
31. Nieco inaczej
2018-07-12
32. Za zasłoną słów...
2018-07-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject