PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
poetnica
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
jeśli zechcesz mnie spotkać
na drodze swych myśli
szukaj t...
...więcej...
Gości online:
14
Liczba wierszy w serwisie:
24610
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Ja jezde emigrantka

Ja jezde emigrantka

Ja jezde emigrantka z kraju Bałtyckiego
Pzyjechała ci se, na zaprosonego
Kupiła se auto i kawałek ziemi
Postawiła chatę z garazem, bez sieni
Nawet tu i ładnie, słonecko psygzewa
Ale wielkie scury chodzą ci po dzewach
Mówią, ze to dobre zwiezaki, chronione
I ze one jedzą tylko, co zielone.
Jak descyk popado tak pzes tsy niedziele
Nie myje talezy i łózka nie ściele
Zaraz sie zlatuje takie ścierwo carne
Kreci się po kuchni, zaglądo mi w garnek!
Tu je nazywają ; kochrocze nieboze
A od ich widoku cłek zwariować moze
To jesce nie koniec, bo pająki duze
Pierony ogromne nicym jojka kuze
Chodzę po ulicach i wyglądom chłopa
A musi być zgrobny nie jaki jełopa
No i wazne zeby wąs był Wałęsowy
Bo swojskiego chłopa poznaje od głowy
Tzeba by pomyśleć o ożenku chyba
Bo salona dusa cosik się odzywa
W nocy łózko zimne, nikt je nie ogzewa
Koniecnie mi chłopa do tego potseba!
Takiego mundrego co by mnial munskuły
Obskocył ogródek, pozalepiał dziury
Brał mnie na spacery a ja? W złocie cała
Zeby wszyćkie baby zazdrość wielka brała.
No i traf jest taki, ze kiedyś z wiecora
Jakiem w dom wracała pieso po niesporach
Patse? A tu idzie psede mną chłop zdrowy
Tęgo zbudowany, a wąs? Wałęsowy!
Chyba to me scęście, to me miłowanie
Jakiem wymazyła - chłop jak malowanie!
Zagadnęłam gzecnie słowo po słówecku
Zanim się obejzał, był w moim łózecku!
Co to z nami było, mózg zmieścić nie moze
Powiem tylko jedno, łózko wygzał dobze!
Obiecuję sobie ; będę od tej pory
Tą samą ulicą, chodzić na niespory!


Liczba czytań: 2261 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
2. Korona pragnień
2018-07-15
3. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
4. Ton ciszy...
2018-07-15
5. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
6. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
7. Zaczarowany...
2018-07-14
8. Ukryte pragnienia
2018-07-14
9. Uśmiechem
2018-07-13
10. Gry...
2018-07-13
11. Na kawy kubku
2018-07-13
12. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
13. Duchowa migrena
2018-07-13
14. Nieco inaczej
2018-07-12
15. Za zasłoną słów...
2018-07-12
16. Gdy nie patrzy nikt
2018-07-12
17. Karty Losu (Żyleta)
2018-07-12
18. Bez koszyka na grzyby
2018-07-12
19. coś tak za szybko
2018-07-12
20. Dialog
2018-07-11
21. Empatycznie...
2018-07-11
22. Sen podarowany
2018-07-11
23. Małe szczęścia
2018-07-11
24. Kobieta w koralowej sukni
2018-07-11
25. W biały dzień bywa najciemniej
2018-07-10
26. bywa z czasem
2018-07-10
27. Odpowiedź
2018-07-09
28. Odwrócony pocałunek
2018-07-09
29. Spełnione marzenia
2018-07-09
30. Definicja piękna
2018-07-09
31. i tak
2018-07-07
32. jak ci pomóc
2018-07-06
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject