PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
malaczarna
..............Jak dawno to było, gdy ktoś mnie poprosił, żebym coś o s...
...więcej...
Gości online:
16
Liczba wierszy w serwisie:
25047
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
***

Siedzę w kawiarni popijam kawę
Obok widzę grę słów gestów

Wszystko spowija mrok
Ich twarze oświetla płomień świecy
Na twarzach widać śmiech
Usta układają się do słów
Niekiedy głowy pochylają się ku sobie
Aby usłyszeć szept

W jednej chwili ich dłonie opadają po filiżankę
Nieśmiało starają się spotkać na zimnym blacie
On ją dotyka
Ona ucieka ale dla przekory
Niby niezainteresowana nim zakręca włosy na palec
Czasem spogląda czy widzi jej wzrok
Czy patrzy na nią
On wpatrzony w jej ciało nie dostrzega wzroku
Nie czuje jej pragnienia

Nagle wstała i tańcem ciała odchodzi rzuca jakieś słowo do niego

Odprowadza ją wzrokiem
Został sam
Chowa twarz w dłoniach
Kiedy podnosi głowę ona już siedzi
Zaczyna mówić po raz pierwszy patrząc w jej oczy
Jej oddech przyśpiesza
Chyba łzy spłynęły

Widać że jego słowa są niezdarne i rozproszone
Dotyka ręką czoła
Stara się poskładać myśli w całość

Nagle wstaje i wychodzi
W pośpiechu zakłada płaszcz
Znika za szybą okrytą smogiem z ulicy

Ona pozostaje w bezruchu
Nagle dłoń podnosi się do ust
Jakby szukała zaginionego pocałunku
Spływa do szyi i dalej w dół
Szukając pieszczot
Zatrzymuje się na piersiach i gwałtownie opada na stół
Zamyka oczy
Wstaje
Bez sił zakłada sweter
Przystanęła patrząc się na puste miejsce po nim
Jej wzrok szuka jego śladu

Powoli chowa twarz we włosach
Otula swe ramiona rękoma

Złamana w pól wychodzi chwiejnym krokiem
Za drzwiami patrzy
Myśli że czeka na nią
Że to tylko gra
Zabawa

Obraca ostatni raz głowę w stronę krzesła
Dotyka palcami szybę
Jakby chciała je zabrać ze sobą

Odchodzi
Pozostawiając na szybie ślady swych palców
Kilka smug tęsknoty i żalu

Przychodzi kelner zabiera filiżanki wyciera stolik
Układa krzesła
Zapala nową świeczkę

Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikowanie, powielanie lub wykorzystanie tekstu zabronione.

Liczba czytań: 1425 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Więcej niż słowa
2018-09-22
2. Tajemnicza kobieta w sukni w kolorze indygo
2018-09-22
3. Nie ufam zmysłom
2018-09-22
4. Odrobina czułości
2018-09-22
5. Jesień
2018-09-22
6. naprawdę
2018-09-22
7. komentarz i kler
2018-09-22
8. Szept
2018-09-22
9. fala
2018-09-22
10. Wilgoć
2018-09-22
11. to proste
2018-09-21
12. Ale czy na pewno?
2018-09-21
13. Miłością pisana
2018-09-21
14. Wbrew logice
2018-09-21
15. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
16. Odkryjmy karty
2018-09-21
17. pogoda
2018-09-21
18. W cieniu
2018-09-20
19. wieczory
2018-09-20
20. jutro
2018-09-20
21. Kwitnienie
2018-09-20
22. szlak
2018-09-20
23. Kotwica
2018-09-20
24. Szmer czasu
2018-09-20
25. Pustka w umyśle
2018-09-20
26. Zlepki słów
2018-09-20
27. dźwięk ciszy
2018-09-19
28. przestrzeń
2018-09-19
29. mgnienie
2018-09-19
30. DOM
2018-09-19
31. melodia
2018-09-19
32. Sen Legionisty
2018-09-19
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject