PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
beti027
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Wrześnianka,za stara,by sie tylko bawić,zbyt młoda,by niczego nie prag...
...więcej...
Gości online:
20
Liczba wierszy w serwisie:
25058
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
człowiek

potyka się o kamienie
oskarżając je o podłożenie nogi
hoduje zwierzęta dla mięsa
zapominając, że też są żywe;
tak samo jak on sam

łyka tabletki na uspokojenie
a raczej na strach: który sam wytworzył,
a wiedz, że nie łatwo zranić siebie

połyskuje złotem, jedynym skarbem
który kiedykolwiek zdobył
wiedza, której nie ma pochodzi z miłości
bo miłość daje ci wiedzę, że ktoś
potrzebuje miłości

sennym krokiem zachodzi do pracy
do której go przyzwyczaili
do kościoła, w którym wyznaje papierowe dogmaty

przechadza się po łąkach
ciesząc i odstresowując się
a później wraca do planu 9-17
bo myśli, że to konieczność:
gdyby uwięziliby go na łące, pomyślałby inaczej

tłum na szaro-ciemno-czarnych ulicach
my wśród nich, my kolorowi rozumiejący
patrzą się na nas dziwnie – bo ich widzimy

ten tu, ten pan na wysokim fotelu
chyba kiedyś był gdzie indziej,
gdzieś poza biurem, z którego przestał się śmiać
(kiedyś czyścił buty, z całą swoją nadgorliwością,
kiedyś był też dzieckiem, tym, które lubi podziwiać widoki)

kupuje te ładnie opakowane jedzenie
je i potem przesiaduje ... przekazując je dalej
to na pięknym ciele pozostałość po czymś

miasta poskładane ze szkła i betonu
telewizor, koncert, dyskoteka
brązowe biurko, zielona tablica
wyliczanka – przymioty tego, o kim cały czas mowa
a który nie jest nawet tego świadomy

zapytaj o prawdziwość napotkanej osoby
wyśmieje cię, ponieważ za nią goni
a ona jest w niej i jest w namalowanym sercu

ludzie pochodzący z lustra
oni założyli żelazne koszule
poganiając mówionym batem
tych, którzy sami chcieli by bata użyć
tłumacząc się, że im wolno

spotykają chwilę za chwilą kogoś, kto pragnie
są tym, czego się boją
to my pragnący naszej miłości

Liczba czytań: 1461 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. bez śłów
2018-09-23
2. Krótko
2018-09-23
3. drzwi
2018-09-23
4. MISTRZOWIE
2018-09-23
5. Krótki wiersz o miłości
2018-09-23
6. NIE
2018-09-23
7. Mój drogi histeryku
2018-09-23
8. Rzeczywistość może odmienna
2018-09-23
9. O poranku
2018-09-23
10. Dzikie ptaki
2018-09-23
11. ... resume
2018-09-23
12. Więcej niż słowa
2018-09-22
13. Tajemnicza kobieta w sukni w kolorze indygo
2018-09-22
14. Nie ufam zmysłom
2018-09-22
15. Odrobina czułości
2018-09-22
16. Jesień
2018-09-22
17. naprawdę
2018-09-22
18. komentarz i kler
2018-09-22
19. Szept
2018-09-22
20. fala
2018-09-22
21. Wilgoć
2018-09-22
22. to proste
2018-09-21
23. Ale czy na pewno?
2018-09-21
24. Miłością pisana
2018-09-21
25. Wbrew logice
2018-09-21
26. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
27. Odkryjmy karty
2018-09-21
28. pogoda
2018-09-21
29. W cieniu
2018-09-20
30. wieczory
2018-09-20
31. jutro
2018-09-20
32. Kwitnienie
2018-09-20
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject