PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Temawa
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Poetką nie jestem, ale gdy emocje przelewają się przez brzeg czary, wt...
...więcej...
Gości online:
76
Liczba wierszy w serwisie:
25480
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Żeby oddać głos musisz się zalogować.

Warning: Missing argument 2 for wyswietl_wiersz(), called in /poemproject/index.php on line 584 and defined in /poemproject/lib/funkcje.php on line 1751
polowanie

w srod drzew iglastych watacha sie przedziera w knejach ciasnych w gaszczu szyki zwiera ruszyly o zmroku bacior na czele towarzysze z boku zostalo ich niewiele wiatr pieknie spiewa piesn polowania kolysze dzewa czas sniadania ryk jelenia echo unosi zapach miesiwa na obiad prosi bedzie uczta prawdziwa rykowiska nastal czas watacha czuje won biegna dalej w las basior uniosl skron chwycil zwierzyne polorzyc musi by zdobyc padline zaraz udusi krew won niesie wilki sie spiesza gdyz bardzo glodne basor bierze czesc lepsza najmnieisze czesci drobne od trzech dni pierwsze sniadanie w srod pni jelenia rozrywanie orzel gora szybuje wzrok w dol zwrucony watache obserwuje tez wyglodzony skrzydla rozlorzyl szeroko musi polowac wilki weszly gleboko niemorze szybowac w gaszczu zgineli ku laki zkierowal wyc zaczeli on nic nieup[olowal dojzal zajonce wesolo lataly po lace wiec go zainteresowaly smierc won niesie zabawa skonczona wili w lesie orzel swego dokona jelen padl w lesie zajac beczy na lace glos echo niesie iuciekly zajace wilczki bawia sie jak dzieci orzel padline niesie slonko swieci iduszno w lesie spia swierzaki w lesie cisza uspione co terz dzien przyniesie rozmazone nadjechaly samochody nagonka sie szykuje czas na zawody karzdy bron szykuje przyjechali dranie rozpopczyna sie zabawa padnie zwierzyna polana krwawa okranzaja las dokola mysliwi czekaja nagonka straszy wola panowie szczelaja glos rogu wola mysliwi szczelaja cisza zaklucona zwierzeta uciekaja wystraszone ku strzalow kieruja zaskoczone na ziemi londuja jelen mknie poszczelony zajac padl od kuli skszecza wrony zajonc do ziemi tuli zabawa na polanie licza trofeaa mysliwin glosne przechwalanie pijani chalasliwi laduja swa padline samochody odpalili wrzucili zwierzyne z chukiem oddalili jelen biegnie poszczelony krew uchodzi trzesie sie przestraszony w kneie wchodzi po jeleniu siersc zostala ipiekne rogi watacha go zwachala basior niesie kawal nogi cisz znow jak po bozy cichy szum wiatru czy to czas podrozy koniec na dzis teatru pad

Liczba czytań: 103 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-11-14
2. Zew
2018-11-14
3. We mgle codzienności
2018-11-14
4. Nie mam czasu
2018-11-14
5. z Tobą
2018-11-14
6. ***
2018-11-14
7. Deszcz
2018-11-14
8. Zakamarki
2018-11-13
9. Naocznie
2018-11-13
10. ***
2018-11-13
11. ***
2018-11-13
12. ***
2018-11-13
13. ja Cię tak uwodzę
2018-11-13
14. to potrafimy
2018-11-13
15. kto by pomyślał
2018-11-13
16. Czysty szkic na brudno
2018-11-13
17. Śledzich
2018-11-13
18. ***
2018-11-12
19. ***
2018-11-12
20. ***
2018-11-12
21. tak myślę
2018-11-12
22. ***
2018-11-12
23. Przekłute serce.
2018-11-12
24. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
25. Wiem
2018-11-11
26. Droga Alicjo
2018-11-11
27. Uwięziona
2018-11-11
28. Ziarenko
2018-11-11
29. W krainie bezdechu
2018-11-11
30. Melancholijna idea
2018-11-11
31. …on z manierą…
2018-11-11
32. ... moja...
2018-11-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject