PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Agnieszka Borgieł
Poeta nie może określić siebie w jednym zdaniu... w przestarzałej komo...
...więcej...
Gości online:
6
Liczba wierszy w serwisie:
25463
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Żeby oddać głos musisz się zalogować.

Warning: Missing argument 2 for wyswietl_wiersz(), called in /poemproject/index.php on line 584 and defined in /poemproject/lib/funkcje.php on line 1751
Mój pierwszy rejs


Gdy lat dwanaście miałem
otaczał mnie świat marzeń,
wciąż podróżować chciałem,
by doznać pięknych wrażeń.

O palm marzyłem cieniu,
tawernach, portach świata,
siadając na kamieniu,
a myśl biegła skrzydlata…

Strzelałem z pistoletu,
jak Długi Bill z Zachodu,
chciałem zostać Winetou,
Kichotem, lub Zagłobą.

Lecz przede wszystkim morze
me myśli pochłaniało.
Mówiłem czasem: ”Boże!
Daj mi choć łódkę małą!”

Pragnąłem być korsarzem,
wśród sztormów się widziałem…
Tak! Tylko marynarzem
najbardziej zostać chciałem!

(Lat parę przeminęło
od chwili tamtych marzeń,
gdy serce tak pragnęło
pozostać marynarzem.)

Nadeszła wreszcie chwila
-ot zwykły dzień jesienny,
gdy mnie-czyli cywila
ubrano w strój sukienny.

Dostałem spodnie modne
dołu rozszerzone,
ubranie dość wygodne.
Po prostu – wymarzone!

Półbuty leciuteńkie,
kołnierzyk granatowy
w trzy paski cieniuteńkie
białe, jak śnieg styczniowy.

Spełniło się marzenie,
pragnienie me najszczersze!
Czekałem z serca drżeniem
na rejs w swym życiu pierwszy.

…Czułem się nienajgorzej
w chwili, gdy oznajmiono,
że wychodzimy w morze
po łódkę zaginioną.

Los mi wyraźnie sprzyjał!
Jam oczom nie dowierzał,
gdy okręt nasz odbijał
łagodnie od nabrzeża.

…Sztorm szalał na Bałtyku,
fale się przewalały
przez działo, właz skrajniku
czyniąc łoskot niemały.

Chwilami silnik stęknie.
Wciąż patrzę, jak wspaniale
okręt rozpruwa piękne
wzburzone morskie fale.

Rozbija fal nawały,
przyśpiesza, czasem stanie,
chwilami zadrży cały
i znowu mknie w otchłanie.

Z rozkoszą wielką płynę
i to w swym sercu czuję
co chłopiec, gdy dziewczynę
raz pierwszy pocałuje.

Nie mogę dłużej pisać,
brak słów mi. Proszę wierzyć:
To nie da się opisać!
To wszystko trzeba przeżyć!!!

Ten rejs pamiętał będę
dopóki życia mego.
Przekaże jak legendę
dla synka kochanego.

Choć jestem czasem draniem,
przed Tobą się ukorzę
i powiem takie zdanie:
„Kocham Cię piękne morze!”


Liczba czytań: 2257 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-11-12
2. ***
2018-11-12
3. ***
2018-11-12
4. tak myślę
2018-11-12
5. ***
2018-11-12
6. Przekłute serce.
2018-11-12
7. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
8. Wiem
2018-11-11
9. Droga Alicjo
2018-11-11
10. Uwięziona
2018-11-11
11. Ziarenko
2018-11-11
12. W krainie bezdechu
2018-11-11
13. Melancholijna idea
2018-11-11
14. …on z manierą…
2018-11-11
15. ... moja...
2018-11-11
16. …wyczekane spotkanie…
2018-11-11
17. ***
2018-11-11
18. Samotni we dwoje
2018-11-11
19. Kuriozum idealistycznośći
2018-11-11
20. ***
2018-11-11
21. ***
2018-11-11
22. On...
2018-11-11
23. ***
2018-11-11
24. ***
2018-11-11
25. Zbyt wiele
2018-11-10
26. Ciężko
2018-11-10
27. ***
2018-11-10
28. ***
2018-11-10
29. ***
2018-11-10
30. ***
2018-11-10
31. ***
2018-11-10
32. Bliskość
2018-11-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject