PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
wioleta144
mam swój mały karton duchowości, którym się z wami dzielę:)...
...więcej...
Gości online:
28
Liczba wierszy w serwisie:
24548
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Żeby oddać głos musisz się zalogować.

Warning: Missing argument 2 for wyswietl_wiersz(), called in /poemproject/index.php on line 584 and defined in /poemproject/lib/funkcje.php on line 1751
czarna melancholia

Po brzegi wypełniona sala.
Ludźmi jak kruki czarnymi.
Ciemne wstęgi
Oraz czerwone róże
Zdobią podłogę i ściany.
Pośrodku stoi trumna.
W niej leży ona.
Ubrana w piękną suknię
I różowe botki.
Ma nienaturalnie czerwone usta.
Lecz uśmiech dziwny,
Ten co zawsze.
I oczy jej błyszczą
Jak dawniej.
Ludzie podchodzą
Płacząc ściskają jej sine dłonie.
Ocierają chusteczkami oczy
I życzą szczęścia w tej ostatniej drodze.

W kącie sali
Na krześle skulony
Siedzi On.
Tuzin trupów wygląda
Przy nim zdrowiej.
Cały blady, czy wręcz siny.
Nieobecnym wzrokiem patrzy w podłogę.
Nie jadł od trzech dni,
Ale wypalił w tym czasie
Więcej niż dotychczas w całym życiu.
Oczy ma przekrwione.
Pięknych niebieskich tęczówek prawie nie widać.
Zapewne płakałby teraz,
Gdyby nie wylał z siebie już wszystkich łez.

W pewnym momencie
Swoim przybyciem ciszę przerwę ja.
Podejdę powoli do niego
Jak gdyby nic usiądę mu na kolanach.
Nasze błękitne lśnienia z oczodołów
Przenikną się przez chwilę.
Odgarnę włosy, z jego twarzy.
Nawet one przesiąknęły rozpaczą.
Uśmiechną się niepewnie.
Pocałuję go i wtulę w jego ramiona.
Po raz pierwszy i ostatni.
Wstanę, otrę dłonią łzy z policzka.
Wyciągnę strzelbę,
Od której zginęła ona.
Ogłoszę to wszem i wobec.
Lecz nim ktokolwiek
Zdąży uczynić choćby gest
Miłość po raz drugi
Położy swój palec na spuście.

Liczba czytań: 1265 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Wśród wieczornych traw...
2018-06-22
2. Nie ma
2018-06-22
3. Pustka
2018-06-22
4. Le golas
2018-06-21
5. W lęku
2018-06-21
6. Tylko bądź
2018-06-21
7. Karczma pod kolorami wszelakimi (Żyleta)
2018-06-21
8. Usta
2018-06-21
9. Nie powiem Ci...
2018-06-20
10. Zastanawiam się...
2018-06-20
11. Lecz ciało pamięta...
2018-06-20
12. Odnalazłszy rytm
2018-06-20
13. Pokonany imiesłowem
2018-06-20
14. żadnego słowa
2018-06-20
15. Literówki
2018-06-19
16. Flecista z Hameln
2018-06-19
17. W oku cyklonu
2018-06-19
18. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
19. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
20. Zwiastun burzy
2018-06-18
21. Godiva
2018-06-18
22. Doświadczenie wolności
2018-06-18
23. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
24. ja wam
2018-06-16
25. Kaherdyn
2018-06-16
26. Na dobranoc (...magiczna codzienność z Tobą)
2018-06-16
27. Codzienność moja
2018-06-16
28. Spotkanie
2018-06-16
29. Lekcja kartografii
2018-06-16
30. rozmowa VI
2018-06-15
31. rozmowa V
2018-06-15
32. marzenia...
2018-06-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject